Kilka słów podsumowania

      Możliwość komentowania Kilka słów podsumowania została wyłączona

Zakończyły się kolejne wybory samorządowe. Formalnie nie mamy jeszcze nowych radnych /przyp. red. dopiero po złożeniu ślubowania/. W tej sytuacji „kilka” słów podsumowania o jeszcze urzędujących samorządowcach mijającej kadencji. Słów, z punktu widzenia osoby, która starała się uczestniczyć w życiu naszej wspólnoty gminnej.

Radni podczas sesji skupiali się zasadniczo na mechanicznym podnoszeniu lub nie, ręki w maszynce głosowań. Z reguły wszystko było według oczekiwań wójta lub jego „wskazań”. Nie przypominam sobie, aby radni odrzucili jakąkolwiek uchwałę. Można pokusić się o stwierdzenie, iż cała władza ustawodawcza i wykonawcza gminy skupiona była praktycznie w jednych rękach – wójta. W tym przypadku radzie przypadła jedynie rola tła tej gry.Wszelkie inicjatywy mieszkańców lub kogoś z rady, większość radnych skutecznie blokowała. Dla przykładu, dopiero po interwencji wojewody dokonano  korekt w statucie gminy, które czynią mieszkańcom łatwiejszy dostęp do dokumentów rady.

Nie rozwiązano istotnych zagadnień samorządowych w zakresie transportu publicznego, oświaty, MPZP, zimowego utrzymania dróg, terenów inwestycyjnych, utrzymania i funkcjonowania świetlic wiejskich, równego rozwoju całej gminy, oświetlenia ulicznego i wodociągów we wszystkich wioskach, odbioru gabarytów, kultury, opieki społecznej  i wielu innych. Dlaczego? Odbywało się  jedynie administrowanie gminą. Niektóre inwestycje budziły i budzą wiele wątpliwości Spójrzmy na gminny stadion, czy ma już atest PZLA? A co z ośrodkiem etnograficznym? Zrealizowano pomysł jednego z kandydatów na wójta i utworzono gminny zakład gospodarki komunalnej.

Pracę niektórych z radnych można określić mianem „kwitująca” lub „milcząca”. Byli i tacy co chyba nigdy nie zabrali głosu, bądź skupiali się na tzw. pokwitowaniu odbioru diety.Obserwując sesje czuło się jakby to był teatr jednego aktora, który dosyć sprawnie prowadziła Przewodnicząca Rady.. Natomiast z obrad komisji można było dowiedzieć się znacznie więcej o działaniu, postawie, poglądach, wartościach poszczególnych radnych. I tu wielka zasługa Pana Kamila Stepnowskiego, który przygotowywał internetowe relacje obrad komisji. Czy ktoś z przyszłych radnych odważy się kontynuować ową cenną inicjatywę? Bycie radnym nie wiązało się ze honorową społeczną służbą publiczną /przy. red,. tak bywało kiedyś/, ale z pobieraniem publicznych pieniędzy i to nie małych. Ale co tam, to im się po prostu należało….

Pomimo posiadanych uprawnień, w mijającej kadencji radni nie wnieśli żadnych projektów uchwał. W radzie nie działał żaden klub radnych. Zasadniczo jak w słusznych czasach – monolit dla przewodniej siły narodu. Przez 5,5 roku było kilkanaście zapytań i interpelacji radnych. Prym w tym wiódł Pan Kamil Stepnowskl. Bez trudu można to zobaczyć na BIP-ie urzędu. Pan Radny Paweł Parzychowski zdobywał się na pojedyncze akty odwagi i również skorzystał z tego rozwiązania.

Praca komisji rady zasadniczo skupiała się nad materiałami, które miały być przedmiotem obrad na sesji.Jedynie Komisja Skarg Wniosków i Petycji zobligowana była do wykonania większych prac I tu mamy sporo smutnych akcentów, w tym „leliską odyseję anonimów”. Wnioski i skargi mieszkańców rada z uznawała za nie zasługujące na uwzględnienie. Czyli mieszkańcy nigdy nie mieli racji, bo jakże mieli mieć, skoro niektórzy samorządowcy nie są w stanie przywitać się z wszystkimi mieszkańcami. A niby wszyscy są….i są gloryfikowani publicznie. Dziwne standardy w katolickim społeczeństwie.

Wspomniana „leliska odyseja anonimów” mogła odbyć się dzięki postawie Przewodniczącej Rady Gminy Annie Danucie Dobkowskiej. To ona w ramach tzw. wykonywanych obowiązków służbowych odczytywała szkalujące mieszkańców anonimy. Skoro tak, to dlaczego nie czyniła tego w każdym przypadku? Prawo mówi jasno: anonimów się nie rozpatruje. W gminie Lelis było inaczej. Jak kolejny raz pokazało życie, prawo w naszym kraju wydaje się być jedynie dla pewnych grup, inni są uprzywilejowani. Takie nieetyczne, niemoralne, krzywdzące ludzi, niesprawiedliwe społecznie, źle rzutujące na wizerunek gminy działanie,mogło mieć miejsce dzięki Pani Annie Dobkowskiej. Tego rodzaju postawa wymaga definitywnego wyjaśnienia prawnego.. Krótko. Można rzec to kompromitacja życia publicznego naszego samorządu. W składzie nowej rady zabraknie dotychczasowej przewodniczącej rady. Czy znajdzie się dla niej nowa funkcja w urzędzie gminy? Zobaczymy wkrótce.

Wkrótce także przekonamy się, czy nowy skład rady gminy na lata 2024-2029 podoła stawianym jej wymogom współczesnego społeczeństwa. W 15 osobowej radzie  będzie 11 nowych radnych. Oby nie czekała nas powtórka samorządowa i dalszy proces uwsteczniania.

 

Download PDF