Owoce działań wojennych w Ostrołęce i okolicach widziane oczami kapłana. Historia lubi się powtarzać, ale oby w tym przypadku nigdy nie miało to miejsca. Za wojnę płacimy wszyscy, zwłaszcza zwykli ludzie, „elita” jakoś da sobie radę i będzie się mieć dobrze. Generałowie nie walczą na frontach. Trupy, kaleki, sieroty, wdowy, zniszczenia, głód, choroby, innymi słowy bieda i nędza. O tym właśnie pisze ostrołęcki kapłan. Zerknijmy sami.


Głos Śląski R14 nr 11, 25 stycznia 1916

