Sierpień za pasem, a zarządca dróg gminnych na terenie gminy Lelis nadal nie wykonuje swoich ustawowych obowiązków, przez co naraża użytkowników dróg na niebezpieczeństwo. Pobocza i przydrożne rowy porośnięte są chwastami, trawami, drzewami, krzakami a nawet różami. Zarządca dróg jak dotąd nie wykonał chociażby koszenia poboczy i rowów, a radni gminni milcząc także nie wywiązują się ze swoich powinności. Jest więc pięknie, tak trzymać i tylko się cieszyć z tego stanu. Oby nie stało się to przyczyną jakiegoś nieszczęścia. Jak widać priorytety samorządowców są inne, Bezpieczeństwo bowiem kosztuje, a pieniądze można przecież „spożytkować” w przeróżny sposób.
Może ktoś złoży formalny wniosek w tym zakresie? Na dotychczasowe moje wnioski zarządca dróg gminnych jakoś tam reagował, ale jest nas w gminie dużo ponad 9 tys.mieszkańców. Kto odważny…?

