Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rady Gminy Lelis /25.09.2024 r./,, radni celem dania sobie więcej czasu na „zasięgnięcie opinii społecznej”, zdecydowali się na wycofanie projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż określonych nieruchomości gminnych. Jak pokazuje życie, niektórzy z nich zwołują już zebrania, w Dąbrówce zaplanowane jest ono na 06.10.2024 r. Wsłuchiwać się w głos wyborcą to dobra praktyka, która powinna przełożyć się na sposób głosowania podczas obrad..
Radny Pan Robert Pianka pod wpisem „Jak zagłosuje Radny”-Sołtys z Dąbrówki? zamieścił następujący komentarz: „Aby Pan po raz kolejny nie chlubił się zasługami informuje iż stosowne pismo z prośbą o zdjęcie punktu 12 z porządku obrad lub ewentualnie chociaż działki 220 w sołectwie Dąbrówka zostało wysłane do Wójta jak i przewodniczącego Rady Gminy zaraz po otrzymaniu projektu uchwał tj 19 września„.
Decyzję chwilowo wstrzymano, co nie oznacza jednak zaniechanie planu sprzedaży określonych działek będących własnością Gminy Lelis. Trudno przyjąć, iż mieszkańcy zainteresowanych sołectw będą szczęśliwi ze sprzedaży „swej własności” i włożeniu pozyskanych tą drogą funduszy do wspólnej kasy samorządowej. Fundusze te zostaną wydatkowane zgodnie z wizją włodarza gminy. To jego suwerenna decyzja, nie mieszkańców.
Należy zaznaczyć, iż ewentualnie podjęte w tym zakresie uchwały przez zebrania wiejskie, nie mają żadnej mocy sprawczej i do niczego nie zobowiązują radnych. To tylko są działania grzecznościowe, próbujące zachować zasady współżycia społecznego lub pod potrzeby wizerunkowe. Ostatecznie radny sam podejmuje decyzje, jego mandat jest bowiem wolny i nie jest on związany z instrukcjami wyborców. Uczyni więc co sam zechce. Mieszkańcom pozostaje jedynie nadzieja.
Zwróćmy uwagę na pewien szczegół. W projekcie uchwały odnośnie wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości należących do Gminy Lelis była pewnego rodzaju nieścisłość, chociaż projekt parafował prawnik. Otóż, projekt uchwały nie precyzował drogi na jakiej ma nastąpić przedmiotowa sprzedaż, czyli jakiego rodzaju przetarg: ograniczony, nieograniczony, pisemny czy ustny. Szczegół, ale niezmiernie ważny. Inne samorządy w swych uchwałach precyzowały ową drogę.Jeśli radni zdecydują się wyrażenie zgody na zbycie nieruchomości gminnych, wówczas wójt określi wykaż nieruchomości do sprzedania.
Sytuacja ze sprzedażą działek, jasno pokazuje, iż budżet gminy nie spina się i to bardzo. Fundusze ze sprzedaży działek miały zasilić budżet gminy w 2024 – tak wynikało z uzasadnienia projektu uchwały. Innymi słowy, sprawa bardzo pilna. Z jakich powodów? W sierpniu radni wyrazili zgodę na zaciągnięcie kredytu przez gminę /ponad 3mln zł/ celem pokrycia deficytu budżetowego. Ten dług spłacą mieszkańcy gminy. Teraz jest zamiar, aby pod młotek poszły nieruchomości gminne. Co następne? Na jak długo starczy majątku gminnego do sprzedania, by pokrywać deficyt budżetu?
Problemy budżetowe wołają do radnych o podjęcie różnorodnych inicjatyw i działań racjonujących gminne wydatki. Należy szukać oszczędności we wszystkich dziedzinach życia gminnej wspólnoty samorządowej. Trudno doszukać się takich działań w decyzjach włodarza, który w sierpniu powołał swego zastępcę. Koszt tej decyzji to miesięcznie ok. 15-16 tys. Mnożąc to przez 12 miesięcy w roku i przez 5 lat czasu trwania kadencji, otrzymamy stosowną sumę. Czy to jest racjonalne?
W budżecie gminy zarezerwowana jest kwota 320 tys. Złotych na pokrycie kosztów kursowania do wybranych sołectw linii autobusowej MZK Ostrołęka. Płacimy wszyscy, a korzystają wybrani.Jak długo ma trwać ten stan rzeczy? Czy tak się godzi?
Jak wieść gminna niesie wkrótce kolejne posiedzenie rady gminy i decyzja o losie części działek. gminnych. Czy radni powiedzą „NIE” wyprzedaży majątku gminnego? Nadzieja umiera ostatnia, więc…

