Miejsce pochówku ok. 100 osób na cmentarzu w Długim Kącie wymaga od nas natychmiastowego ratunku. Ta nekropolia znajduje się na terenie prywatnym i jest wpisana do rejestru zabytków. W tej sytuacji w prosty sposób trudno przyjść jej z pomocą. Utrudnia ją także brak kościoła mariawickiego na tutejszym terenie,czy błędne społeczne naleciałości o tym wyznaniu.
Analizując od pewnego czasu uwarunkowania jego istnienia, jawi się myśl na uratowanie tego miejsca. Z uwagi na fakt, iż jest to nieruchomość zabytkowa, właścicielowi terenu trudno coś z tym uczynić Jednak gmina wobec nieruchomości zabytkowych ma prawo pierwokupu. Takie ograniczenie może ona uwidocznić w księdze wieczystej. W przypadku zabytków, z mocy ustawy przysługuje ono ć jednostkom samorządu terytorialnego, czyli gminom. Właściciel nieruchomości zabytkowej ma obowiązek zapewnić uprawionemu podmiotowi – w tym przypadku gminie – możliwość kupna nieruchomości w sytuacji, kiedy znalazł już innego nabywcę. Powstanie prawa pierwokupu zależy zatem nie tylko od wpisu nieruchomości do rejestru zabytków, ale także od działania gminy, polegającego na złożeniu wniosku o ujawnienie prawa pierwokupu w księdze wieczystej. Istotne jest, że gmina nie ma obowiązku ujawniania prawa pierwokupu, jest to jedynie przysługujące jej uprawnienie.
Właściciel tej nieruchomości praktycznie nie może obecnie z nią nic zrobić. Kto kupi cmentarz lub wyłoży fundusze na jego renowację i utrzymanie? W sytuacji kupna tej działki przez gminę powstałaby sytuacja realnego uporządkowania cmentarza i otoczenia go należną czcią. Gmina mogłaby uczynić to przy wsparciu kościołów, lokalnej społeczności, czy środków zewnętrznych.
Czy samorządowcy podejmą ową myśl? Zapewne zobaczymy wkrótce

