Dymarki

      Możliwość komentowania Dymarki została wyłączona

…Pomówmy więc coś o swojskich wyrobach tego rodzaju. Dawno w Polsce były dymarki, sięgając
piastowskich czasów; w nich wytapiano zrazu żelazo z samych rud łatwotopalych łącznych. Bywały te dym arki nawet w miejscach, gdzie śladu ich dzisiaj nie masz, np. koło Olsztyna, Chęcin koło Odolanowa w Poznańskiem, koło Ostrołęki’ Różana, Przasnysza, Łomży , na Podlasiu i t. p.

Dyinarka to ognisko większe od zwykłego kowalskiego, w którym z rudy żelaznej wyskwarzano opławek, półwyrób mniej czysty od naszej surowizny; obok niej, konieczny jej towarzysz, kuźnica, w której ognisku z opławka przetopionego i z zużla oczyszczonego, ciągnione pod młotem sztaby żelaza. Na tein kończy się robota kuźniacka; dalszy przerób sztaby był i jest rzeczą kowala i innych rzemieślników około żelaza pracu­jących; a rzemieślników tych szereg długi, jeżeli zaczniemy od koczującego cygańskiego podkownika, dalej gwoździarza, wiejskiego kowala, aż wreszcie dojdziemy do tego. który wykonywał misterne żelazne okucia, narzędzia chirurgiczne i sprężynki do zegarków… – cyt. Kronika Wiadomości Krajowych i Zagranicznych. [R.1], № 81 (28 czerwca 1856)

Download PDF