W ostatnim okresie czasu w mediach pojawiły się artykuły o trudnej sytuacji życiowej związanej z wydarzeniami sprzed 25 lat. Obecnie ma ona swoją kolejną odsłonę. Jako mieszkańcy winniśmy okazać w tej sytuacji też głębokie zrozumienie i współczucie, zwłaszcza dla osób najbliżej z nią związanych. Współczucie nie oznacza jedynie litości czy współczucia, ale głębokie zrozumienie i wsparcie, które pomagają zarówno osobie w potrzebie, jak i samej osobie oferującej pomoc. Powinniśmy zrozumieć i akceptować trudne sytuacje, słuchać z pełnym zaangażowaniem, okazywać empatię przez drobne gesty. Dbajmy o nasze wspólne bezpieczeństwo, ale czyńmy to nieco bardziej dyskretnie, cały czas mając na uwadze aby nie ranić określonych osób. One i tak mają trudno, nie dokładajmy im.
Niestety, niektórzy sprawę nagłaśniają w mediach. Dołączają się do tego i lokalni samorządowcy. Czyżby szukali sensacji? Wystarczy krzywdy, bólu, cierpienia etc. Czy naszym celem jest potęgowanie tego? Szukajmy innych dróg, by osiągnąć cel i nie krzywdzić przy tym nikogo.

