
Krzysztof Bulak
Wkrótce wybory prezydenckie, kampania wyborcza nabiera coraz mocniejszego kolorytu. Kogo wybrać? Na to pytanie każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam. Decyzja trudna i odpowiedzialna. Wielu z nas może mieć dylemat, co zrobić. Nie można stać z boku. W tym kontekście warto jednak postawić sobie nieco inne pytania. Wybór Prezydenta RP to niejako wybór prezydenta naszej Małej Ojczyzny – sołtysa, wójta, burmistrza. Kandydatów do tych funkcji znamy raczej dobrze i widzimy jakie są wybory, ich konsekwencje oraz odpowiedzialność wybranych wobec wyborców, Powinniśmy raczej wybrać prawdziwych mieszkańców, społeczników, ludzi, którzy będą działać pro publico bono. Po wyborach czasem opadają zasłony i pokazują się prawdziwe twarze wybranych. Dobro wspólne gdzieś skrywa się, a górę biorą inne priorytety. Prezydenci naszych Małych Ojczyzn stają się prezydentami nie mieszkańców, ale orędownikami, głosem i strażnikiem nie zawsze naszego interesu. Przykładów w tym zakresie historia nie szczędzi nam. Trzeba mieć nadzieję, iż tym razem wybierzemy prawdziwego POLAKA, POLAKA z krwi i kości.

