W 1789 w wiosce Szafarczyska było 11 gospodarzy, płacono czynszu 160 zł, propinacji 44 zł. 1828 – 13 gospodarzy, był też 1 luźnik, czyli chłop nie mający zajęcia i stałego miejsca zamieszkania. W latach 1921–1939 wieś leżała w województwie białostockim w powiecie ostrołęckim, w gminie Nasiadki od 1931 w gminie Durlasy). Według Powszechnego Spisu Ludności z 1921 roku wieś zamieszkiwało 190 osób w 32 budynkach mieszkalnych. Miejscowość należała do parafii rzymskokatolickiej w Ostrołęce. Podlegała pod Sąd Grodzki w Ostrołęce i Okręgowy w Łomży; właściwy urząd pocztowy Ostrołęka. Obecnie W wiosce jest 61 zabudowań mieszkalnych. W pobliżu przepływa rzeka Rozoga , która na tym odcinku ma nieuregulowany bieg.
Na łamach gazety Kronika Wiadomości Krajowych i Zagranicznych” 1860 rok zanotowano: „…Musiał być z tej puszczy znakomity spław drzewa towarnego i innych produktów leśnych gdyż nad rzeką Rozogą w tych miejscach, gdzie dziś leżą wsie Szafarnia lub Szafarczyska i Łodziska , mieszkali szafarze, to jest dostawcy tych produktów i lodziarze czyli fabrykanci rozmaitych łodzi i barek„. Inna teza mówi, iż nazwa miejscowości pochodzi od słowa „szafarze” czyli osoby posiadające majątki ziemskie i dobrze na nich gospodarowali, czyli którym dobrze się wiodło. Mieszkańcy Szafarczyk mieli też swoje przezwisko – kiedyś nazywano ich „ciurami”. W 1853 roku wokół wioski rozlegały się piaszczyste wydmy szkodliwe dla przyległych gruntów ornych, grożące im zasypaniem. Wówczas ich powierzchnia wynosiła 572 morgi.
W aktach archiwum w Mławie znajduje się wykaz poborowych z powiatu ostrołęckiego, którzy w 1895 roku nie stawili się do poboru wojskowego. Wśród „nieposłusznych” rekrutów widnieje osoba Antoniego Kaliszewskiego s. Ignacego z Szafarczysk. W 1927 roku w wiosce funkcjonował sklep kolonialno – spożywczy należący do Antoniego Mielnickiego w Szfarczyskach gm. Nasiadki – nr 2971 Rejestru Handlowego w Łomży
Pierwsza wzmianka o istnieniu szkoły w wiosce pochodzi z1891: a szkoła we wsi Szafarczyska, która miała tylko 154 mieszkańców. Powszechny Spis w Cesarstwie Rosyjskim z 1897 roku tak mówi o szkole w Szafarczyskach: Budynek szkolny składał się z 1 izby lekcyjnej i 1 mieszkania dla nauczyciela i był murowany. Była to szkoła carska. Budynek została zniszczony w czasie II wojny światowej. Wówczas w gminie Nasiadki na 5863 mieszkańców zamieszkałych w 23 wioskach, z których najdalsza oddalona była o ponad 20 km od siedziby szkoły, było tylko 25 uczniów. W rządowych materiałach statystycznych w gminie Nasiadki w 1892 roku szkoły nie było żadnej. Taki stan istniał także przed 1905 rokiem. Kierownikiem szkoły w Szafarczyskach był natomiast Lewiński Edmund /14.09.1936 – 30.12.2002/. W 1905 roku na terenie gminy Nasiadki była tylko jedna szkoła w Szafarczyskach.- 1 klasowa z jednym nauczycielem. W 1914 roku na terenie gminy Nasiadki były trzy 1 klasowe szkoły z jednym nauczycielem: Szafarczyskach, Obierwi i Nasiadkach. W Nasiadkach była to szkoła prywatna Dane a roku 1922 mówią o szkole z 1 klasą i 44 uczniami. Lata następne przedstawiają się następująco: rok 1923 – 44 uczniów, rok 1924 – 49 uczniów, rok 1925 – 67 uczniów, rok 1930 – 64 uczniów. W roku szkolnym 1925/1926 szkoła mogła poszczycić się 66 metrową powierzchnią swego budynku.
Przyjemne obcowanie z naturą zapewnia leśna ścieżka edukacyjna położona w lasach pomiędzy Kurpiewskim, Szafarczyskami a Łęgiem. Ścieżka ta, jest dobrą propozycją do spędzenia wolnego czasu z naturą i naszą historią. To oferta dla wszystkich: starszych i młodszych, rowerami i pieszo, samotnie i w grupie. Konne nią jazdy w siodle zapewne także stanowią jeden ze sposobów jej wykorzystania.
Ok 20 lat temu większość mieszkańców zajmowała się uprawą roli, hodowlą bydła, uprawą roli siano zboża koszono trawę, produkowano mleko, sadzono ziemniaki. Obecnie jest tu jedynie kilku większych gospodarzy, pozostali zajmują się pracą zarobkową w pobliskim mieście lub wyjeżdżają za granicę. Wioska wokół otoczona jest naturalnymi lasami. W wiosce jest sklep spożywczo-przemysłowy, tartaki, czy firmy handlowo-usługowe. Miejscowość ma boisko sportowe powstałe dzięki staraniom mieszkańców, środków samorządowych i unijnych. To miejscowość rozwijająca się nowe domy zakłady pracy, Wszyscy dbają o swoje posesje, domy, ogródki.
Dumą tej wioski są jej mieszkańcy. Z pewnością należeli do ludzi światłych, bowiem na łamach gazety Zorza z 1915 roku zachował się list jednego z mieszkańców Franciszek Fijołeka. 28 lutegio 1934 roku w miejscowej szkole odbyło się Walne Zgromadzenie członków związku Rezerwistów gminy Durlasy w liczbie 98 osób. Waldemar i Marianna Pędzich – sportowcy, społecznicy, mecenasi miejscowej kultury, laureaci nagrody Kurpika, pięknie potwierdzają bogactwo miejscowości. Waldemar Pędzich trenując pod okiem trenera Stanisława Dzięgielewskiego w maratonie nabiegał pierwszą klasę sportową z wynikiem 2:21:24. Ten wynik jest do dzisiaj rekordem Ostrołęki i powiatu Jest on jednym z najlepszych zawodników na świecie w biegach długich i ultra długich Pokaźna kolekcja medali i pucharów sama mówi za siebie o wynikach sportowych biegacza z Szafarczysk. Gazeta Współczesna z 11 czerwca 2008 roku tak pisała: „Szafarczyska. Waldemar Pędzich z Szafarczysk pod Lelisem potwierdził, że jest najlepszym w Polsce specjalistą od biegów ultradługich. Wygrał w Krakowie 1. Mistrzostwa Polski w biegu 24-godzinnym. 47-letni Waldemar Pędzich, reprezentujący barwy ALKS-u Kurp Ostrołęka, przebiegł dokładnie 243 kilometry i 621 metrów. Tym samym poprawił nieoficjalny rekord Polski”. Marianna Pędzich to nie tylko nauczycielka, trenerka, wychowawczyni wielu sportowych talentów, ale również ambasadorka kultury kurpiowskiej. Przemysław Dąbrowski /ur. 1989 r. z Borawego/ – aktualny wicemistrz Polski w maratonie mężczyzn, w rozmowie z Jakubem Wolskim na łamach ogólnopolskiego pisma „Bieganie” z marca 2018 roku o swej pierwszej trenerce Mariannie Pędzich z Szafarczysk tak mówi: „…Najważniejszym momentem było spotkanie mojej pierwszej trenerki, pani Marianny Pędzich. Ona pochodzi z Szafarczysk, to jest, w stosunku do Borawego, po drugiej stronie Ostrołęki. Ona pokazała mi co dalej. Po pół roku treningu zająłem 19 miejsce w mistrzostwach Polski w przełajach, potem zrezygnowałem z piłki nożnej i już zająłem się bieganiem”. Obecna Sołtys wioski , to także kuzynka jednego z najważniejszych z Kurpi, czyli Władysława Żebrowski pochodzącego z Surowego, znanego w świecie a zwłaszcza w Japonii jako Brat Zeno.
W 1971 roku w wiosce można było spotkać ule kłodowe. Przemierzając miejscowość można spotkać zabytkowy krzyż z 1901 roku. Stoi on na posesji nr 22 należącej do Kabacik Jadwigi. Ten piękny znak wiary i kultury stoi na betonowym postumencie i posiada kute ogrodzenie. Jak mówi właścicielka posesji „Jest to najstarszy krzyż we wsi. Postawiono go w 1901 roku. To do niego odprowadzano zmarłych, przychodziły procesje na poświęcenie pól. Przy nim odbywały się różne modlitwy i nabożeństwa. Z czasem powstały nowocześniejsze kapliczki i krzyże i tam mieszkańcy zaczęli się zbierać”. Katalog zabytków wioski uzupełnia stara chata kurpiowska /przyp. red. z 1897 roku/ usytuowana na posesji nr 11 u Marianny i Waldemara Pędzichów. W chacie gospodarze zgromadzili wiele cennych pamiątek o kurpiowskich przodkach. Przed chałupą stoją dwie drewniane figury kurpia i kurpianki. Postacie te, dobrze wkomponowane są w otoczenie domu. Stanowią niejako jego uzupełnienie i ozdobę. Naocznie pokazują stroje naszych przodków i to co w ich życiu było najważniejsze: chleb i strzelba. Kurpie pamiętają o okresach głodu i z należytym szacunkiem odnoszą się do chleba, którym dzielą się drugim człowiekiem. Powiedzenie „strzela jak Kurp” obrazuje strzelba – nieodłączny atrybut Kurpia, Kurpie byli bowiem wyśmienitymi strzelcami. Tuż przed ową chałupą stoi ludowa kapliczka z wyjątkową tabliczką. Napis na niej brzmi: „MEMORA BILIS” Aleksandra Pędzich 1925-2016 „Człowiek to biedak, który wszystko wyprasza u Boga”. Uzupełnieniem tablicy jest zdjęcie. W ten oto sposób właściciele posesji uhonorowali swego przodka – Aleksandrę Pedzich. Tytułowe słowa memora bilis, czyli godna/godny pamięci, pięknie oddają istotę ludzkiego życia. Życia, które w ten oto sposób, wciąż jest obecne w społeczności tej wioski. Spoczęła na cmentarzu grzebalnym, ale pozostała u siebie, gdzie stale przekazuje każdemu, kto patrzy na ową kapliczkę, iż „wszystko jest w ręku Boga”. Znicze i kwiaty dopełniają wymowę tego miejsca.

W krajobraz wioski wpisują się także nabożeństwa majowe nabożeństw majowych. To piękny i jakże głęboki, pełen wiary i oddania maryjnego obraz. Dawniej, przejeżdżając przez wioskę, gdy tylko pozwalała aura, można było spotkać siedzących na ławeczkach ludzi. Był to nadzwyczaj dobry sposób na sąsiedzkie pogaduszki. W katalogu wioskowych zwyczajów należy podkreślić częste pobyty mieszkańców na ławeczkach przy ogrodzeniach posesji. Pobyt na ławeczce był często dobrą okazją do sąsiedzkich spotkań i rozmów. W wiosce można jeszcze spotkać śpiew nabożeństw majowych, to piękny i głęboki, pełen wiary i oddania maryjnego obraz. Wioska posiada też tzw. wspólnotę wioskową, czyli kilkadziesiąt hektarów łąk i pastwisk wioskowych. Wspólny wypas bydła i troska o te grunta jednoczy, uczy szacunku i współpracy. Od 2023 z inicjatywy sołtyski wsi
zapoczątkowano w życiu wioskowym nowe tradycje, a wśród nich Wielkopostną Drogę Krzyżową przez wieś oraz zwyczaj związany z odejściem z tego świata mieszkańca wioski. W tej trudnej chwili sołtys zbiera od mieszkańców symboliczną złotówkę na Mszę św. w intencji zmarłego, zakupuje wieniec od mieszkańców i mówi pożegnanie na cmentarzu w imieniu mieszkańców.
Obecnie Sołtysem wioski jest Pędzich Marianna, a radę sołecką tworzą osoby: Kaliszewska Ewa, Mróz-Kabacik Grażyna. Wierni z tej wioski należą do parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Łęgu Starościńskim. W 2021 roku miejscowość zamieszkiwało 246 osób.
Słowa podziękowania dla Marianny Pędzich – Sołtys Szafarczysk, za udzieloną pomoc w tworzeniu tekstu. Dziękuję!!!
Tekst opracował Krzysztof Bulak
======================================================================
Foto: www.lelis.pl. zbiory własne Marianny Pędzich z Szafarczysk i Krzysztofa Bulaka

