Na czas majowy

      Możliwość komentowania Na czas majowy została wyłączona
Majowy świąteczny weekend jest dobrą okazją, aby poświęcić kilka chwil C.K. Norwidowi. Poczytajmy jeden z jego wierszy: zatytułowany POCZĄTEK BROSZURY POLITYCZNEJ:
Nie trzeba robić z pokoleń ofiary,
Iż one nie są tylko: dalszym ciągiem;
Strona jest, z której człek rodzi się stary,
Choć kształtowanym urasta posągiem.
Przenosić w drugich swą własną zawziętość
Godzi się tyle ile czcisz ich świętość.
Lecz jeśli mniemasz, że Ty – tworzysz człeka,
Jak Bóg, na obraz Twój? – to rad bym wiedział,
Czemu jest czasów i pokoleń przedział?
Skąd postęp? czemu? się go w dali czeka
*
Nie trzeba robić się karykaturą
Twórcy – mniemając o naszym planecie,
Że on wszech-świata środkiem, albo górą;
Gród zaś ojczysty, że – najpierwszym w świecie,
A w grodzie jeszcze, że nad geniusz wszelki –
Sąsiad, z którym się wypienia butelki.
*
Nie trzeba siebie, wciąż siebie, mieć środkiem,
By, mimowiednie, się nie stać wyrodkiem –
Nie trzeba myśleć, że jest podobieństwo
Być demokratą – bez Boga i wiary
(Czego jak świat ten nie bywało stary!)
Ni bez wyznania że bywa męczeństwo.
*
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały;
Przedawać laury starym znajomościom,
Myśląc, że dziejów-rytm zgłuszą tymbały!
*
Nie trzeba stylu nastrajać ulicznie
Ni Ewangelii brać przez rękawiczkę;
Być zacnym ckliwo, być podłym praktycznie,
Zapełniać próżnię – sensu przez potyczkę.
I rejterować lubo – heroicznie!
C.K. Norwida
Download PDF