Wiatraki w gminie Lelis???

      Możliwość komentowania Wiatraki w gminie Lelis??? została wyłączona

Jak niesie „wieść gminna” w naszej wspólnocie samorządowej czynione są starania zmierzające do budowy farm/y wiatrakowej.  Na ostatnie posiedzenie Komisji w dniu 28.04.2025 roku zaproszono przedstawicieli firmy Eurowind Energy, która planuje budowę 3-4 turbin wiatrowych w gminie Lelis. W gminie Kadzidło firma planuje wybudowanie 7 turbin. Podczas spotkania przedstawiono m.in. korzyści dla gminy Lelis z montażu turbin wiatrowych. Warto zerknąć do KRS i wiadomo, iż firma Eurowind Energy Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu ma kapitał zakładowy w wysokości 50 tys. zł, została założona 19.09.2008 roku. W 2020 roku otrzymała pomoc publiczną w wysokości 59.8 tys. zł.

Decyzja o budowie farmy wiatrowej nie zapada z dnia na dzień. Tu trzeba kilka lat działań urzędników, radnych oraz inwestorów, którzy forsują projekt. Ale kto tak naprawdę ponosi odpowiedzialność za tę inwestycję? Kto podejmuje kluczowe decyzje i czy można / trzeba temu zapobiec?

Najważniejsze decyzje dotyczące planowania przestrzennego leżą po stronie wójta oraz urzędu gminy. To właśnie tam tworzony jest Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) – jeśli w planie uwzględniono możliwość budowy turbin wiatrowych, oznacza to, że urząd gminy był na to otwarty. Wydawane są decyzje o warunkach zabudowy (WZ) – jeśli teren nie miał MPZP, wójt mógł wydać zgodę na budowę w ramach tzw. warunków zabudowy.

Jeśli gmina zgodzi się na budowę wiatraków, to właśnie wójt i urzędnicy ponoszą pierwszą odpowiedzialność za ich powstanie. Radni gminy mają znaczący wpływ na decyzje dotyczące lokalnych inwestycji, a w przypadku farm wiatrowych ich rola jest kluczowa. Radni bowiem:

  • Uchwalają lub zmieniają MPZP, który umożliwia budowę turbin.
  • Mogą opowiedzieć się za lub przeciw budowie, ale jeśli przegłosują odpowiednie zmiany w planie przestrzennym, to niestety ułatwili inwestorowi realizację projektu, czyli turbin wiatrowych.
  • Biorą udział w konsultacjach społecznych i mogą reprezentować interesy mieszkańców – jeśli tego nie zrobili, zawiedli swoją rolę.

Jeżeli radni poprą budowę farmy wiatrowej, to również są współodpowiedzialni za jej powstanie. Mieszkańcy gminy wciąż mogą podjąć działania, które mogą wpłynąć na ostateczną decyzję. Co mogą robić?

  • Badać dokumenty – sprawdzić Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) oraz decyzje administracyjne. Jeśli nie są one jeszcze ostateczne, można je zaskarżyć.
  • Organizować petycje i zbierać podpisy – petycja to formalny sposób wyrażenia sprzeciwu wobec inwestycji. Można ją złożyć do rady gminy, starostwa, a nawet instytucji rządowych.
  • Nagłośnić sprawę – media lokalne, portale społecznościowe, protesty – im więcej osób się dowie, tym większa presja na decydentów.
  • Wymagać konsultacji społecznych – wójt i radni powinni informować mieszkańców o konsekwencjach budowy. Jeśli tego nie robią, trzeba domagać się jawności decyzji!.
  • Zgłaszać odwołania i skargi – jeśli budowa jeszcze nie ruszyła, można szukać podstaw prawnych do jej zatrzymania.

Jeśli mieszkańcy nie podejmą odpowiednich kroków, inwestycja może dojść do skutku, a wtedy cofnięcie decyzji będzie niemal niemożliwe. Decydujmy sami o sobie, nie pozostawiajmy tego w cudzych rękach. Jest takie ludowe powiedzenie: „kijem tego, kto nie pilnuje swego”.

Download PDF