Lelis – ładny skwer w centrum miejscowości a na nim ogromny głaz. Pewnego rodzaju anonimowy, bowiem na próżno szukałem wokół niego informacji o nim. Zapytani przechodnie także nie potrafili powiedzieć co on symbolizuje, kiedy tu się znalazł, czy kto go bowiem umieścił. Internet przyszedł z pomocą i nieco rozjaśnił temat. Na koncie FB Obierwia znalazłem taki oto wpis:
„GŁAZ W LELISIE
Głazy narzutowe (eratyki) to okruchy skalne – niekiedy olbrzymich rozmiarów – przywleczone w plejstocenie przez lądolód ze Skandynawii. Ze względu na dużą wartość naukową i geoturystyczną większe głazy zwykle chronione są jako pomniki przyrody nieożywionej. Najwięcej pomnikowych narzutniaków występuje w północnych regionach Polski jak również w woj. mazowieckim.
Taki wielki kamień, który prawdopodobnie pochodzi z Obierwi, został postawiony na pięknym skwerze w Lelisie. Moim zdaniem przydałaby się jakaś tabliczka informacyjna, której nie zlokalizowałem”
Szukając dalej okazało się, iż ów głaz narzutowy został tu posadowiony w dniu 10 maja 2008 roku, pod okiem ówczesnego wójta Stanisława Subdy Na łamach lipcowego numeru Wieści Gminnych z 2088 roku Antoni Kustusz tak pisał:
„Wiele czasu trwało zanim udało się ruszyć głaz narzutowy ustawiony przy dworcu autobusowym w Lelisie, ale udało się i od 10 maja głaz stoi już na swoim postumencie. Operację GŁAZ prowadzono pod okiem wójta gminy Stanisława Subdy 10 maja, a pomogli nam w tym mistrzowie od obsługi ciężkich dźwigów. Teraz już możemy zapraszać wszystkich turystów do odwiedzania Lelisa i podziwiania głazu wydobytego z kurpiowskiej ziemi.”
Od tego dnia minęło już dobre kilkanaście lat i czas już chyba na to, by ten piękny okaz – rodak z Obierwi, doczekał się swej tablicy informacyjnej, by służyła tym, którzy zechcą coś o nim będąc przy nim. Tak niewiele trzeba, by powstało dobro. Dobro, którego coraz trudniej w przestrzeni publicznej.
Foto: Antoni Kustusz

