Samorządowcy gminy Lelis, 25 czerwca 2025 roku po raz kolejny zasiądą za stołem obrad. Teoretycznie podejmą określone uchwały, ale czy mają inne wyjście? Uchwały przygotowuje wójt i to on praktycznie nadaje ton obrad. Radni, co najwyżej podejmą próbę dyskusji nad nimi podczas obrad Komisji. Podejmą, albo i nie. Tak mówi wieloletnia obserwacja prac naszego samorządu.
W naszej wspólnocie gminnej ludzie z ogromnym potencjałem wiedzy, praktyki, pomysłów i dobrych inicjatyw jakoś mają pod górkę. Muszą szukać szans pracy i rozwoju swych talentów poza terenem gminy. Realizują się nie u siebie, a powinni tu u nas. O ludziach z pasją samorząd w zasadzie milczy. Czasem zauważy kogoś, ale ten ktoś musi być po właściwej stronie. W przeciwnym razie nie mają co liczyć np. na promocję, reklamę czy nagrodę wójta. Dlaczego? Priorytet bowiem mają inne osoby, te właściwe. Przykłady każdy obserwujący życie samorządowe znajdzie bez problemu.
Gdzie są działania samorządu skutkujące rozwojem miejscowości położonych na orbitach gminy. Te wioski zamierają. Czy to właściwa droga? Pikniki, imprezy plenerowe, festyny są potrzebne, ale wpierw praca dająca rozwój całej gminy, a potem zabawa. Cóż, sezon ogórkowy u nas trwa w najlepsze i oby nie rozlał się na cały rok kalendarzowy.

