W ramach dyskursu społecznego nie jest niczym złym, a nawet jest to zalecane, by dalej pochylać się nad tematem idei nadania naszej szkole imienia Leśników i Pszczelarzy. Zapewne co niektórzy są innego zdania, ale tu troska o jutro naszej Polski jest ważniejsza. Imię szkoły to jej dusza, to model wychowania uczęszczającej do niej naszej przyszłości., to nie kwestia przeszłości, ale jej przyszłości. Szkoła przecież to nasz drugi dom, tylko człowiek nierozsądny nie dba o niego lub działa na jego szkodę. Ten kto dba o jej dobro pragnie, by kształtowała ona młodych ludzi w określonym duchu wartości, co uwypukla się szczególnie w tym wyjątkowym miejscu na kurpiowskiej ziemi, gdzie Matka Jezusa pozostawiła swój ślad. W szkole ma przecież miejsce edukacja integralna, łącząca rozwój intelektualny z formacją moralną. Tak przy okazji, spójrzmy na patronów sąsiednich szkół /św. Jan Paweł II, kard. Stefan Wyszyński/. Nasza szkoła wcale nie musiała mieć patrona z tego grona wielkich Polaków. Lokalnych zacnych ludzi nam przecież nie brakuje.
Zgodnie z decyzją Rady Gminy w Lelisie z dn.25.05.2025 r. XV/107/2025, od września tegoż roku, Szkoła Podstawowa w Dąbrówce będzie nosić imię Leśników i Pszczelarzy. Na wiosnę przyszłego roku odbędzie się wręczenie sztandaru szkole, który ma reprezentować jej historię, tradycje i wartości. Sztandar jest symbolem Małej Ojczyzny, jaką jest szkoła. Jak zatem będzie on wyglądał? Artyści pracują nad tym, by sztandar szkoły przed którym my, nasze dzieci, wnuki schylać będą głowę, oddając mu cześć, był odpowiedni. Należy mieć nadzieję, iż będzie miał on znaki katolickie. W przeciwnym razie nie będzie można go poświęcić.
Pójdźmy dalej. Jakie nasza lokalna społeczność ma tradycje i zasługi leśniczo-pszczelarskie? Owszem, jeszcze przed II wojną światową w dąbrowskich ogródkach często obecne były barcie i ule. Mam już nieco ponad pół wieku i osobiście nie znam wyjątkowych dąbrowskich zasług w tym zakresie. Pszczelarze w Dąbrówce nie są mi znani. Obecnie tu i ówdzie jest kilka uli. Bartnicy byli w Bienduszce, Nasiadkach, Kurpiewskich. A we Szkwie wspomina o nich gawęda „W chacie szkwiańskiego bartnika”. Widoków na realny rozwój pszczelarstwa również trudno doszukać się. Owszem można teoretyzować. Zasłużonych i wybitnych leśników z Dąbrówki również nie kojarzę, poza Stefanem Polewaczem, spoczywającym na cmentarzu w Dąbrówce, który całe swe życie zawodowe poświęcił lasowi. Dawno już nie ma śladu po domu służbowym w którym mieszkał.
Polscy leśnicy świętują zasadniczo Dzień Lasu, który jest świętem ruchomym i przypada w pierwszą niedzielę czerwca. Patronem ich jest św. Jan Gwalbert, który zbudował klasztor, w którym mnisi opiekowali się okolicznym lasem i zwierzętami, sadzili drzewa i poznawali prawa przyrody. Papież Pius XII w 1951 roku ogłosił go patronem leśników. W dniu 08.2010 J.E. ks. bp Stanisław Stefanek ustanawiając Sanktuarium Matki Boskiej Dąbrowskiej Królowej Ludu Kurpiowskiego dodał, iż jest także patronką Leśników i Pszczelarzy. Jak mi wiadomo Lasy Państwowe dotychczas nie objęły patronatem szkoły w Dąbrówce. Pszczelarze czy bractwo bartnie także nie uczyniły tego. Może to się dokona wkrótce? Jak wiem nie ma też w szkole izby tradycji leśnictwa i pszczelarzy. Cóż, być może słabo znam lokalne dzieje i zbyt mało mam wiedzę w tym zakresie?
Na jakich więc wartościach nauczyciele i wychowawcy będą wychowywać nasze dzieci? Wychowywać, bo takie jest najważniejsze zadanie szkoły. Czy społeczność szkolna będzie kultywować kurpiowskie prawo bartne, które miało szczególne znaczenie, ponieważ bartnictwo było ważnym elementem kurpiowskiej kultury i gospodarki? Prawo to nadal inspiruje i stanowi podstawę do pielęgnowania kulturowego dziedzictwa naszego regionu. Lokalna tożsamość domaga się i tego elementu. Czy jest tu miejsce na naszą lokalną tożsamość? Bez niej nasza przyszłość stoi pod dużym znakiem zapytania. Doświadczyliśmy już nie raz skutków takiej postawy. A mimo to, przedziwny fakt, nadal wolimy coś innego, wszystko inne, aby tylko nie swoje. Kłania się tu dawna idea naszych ojców „swój do swego”. Patrząc na to zagadnienie w szerszej perspektywie, czy ta sytuacja paradoksalnie nie wpisuje się w szeroki proces pozbawiania nas korzeni?
Czy radni podejmując przytoczoną uchwałę nr XV/107/2025 w dniu 27 maja 2025 roku w w sprawie nadania Szkole Podstawowej w Dąbrówce imienia Leśników i Pszczelarzy prawidłowo wywiązali się ze swej troski o dobro wspólne? Czy nie będzie to kolejny przyczynek do spuszczania oczu ze wstydu przed naszym jutrem? Moda, tzw. poprawność polityczna i bezkrytycznie podejmowane decyzje nie służą najlepiej pro publico bono. Wznośmy się ku temu co w górze, nie zadawalajmy się upadkiem. Należało, głęboko pochylić się nad tego rodzaju decyzją. Mimo, iż jak mówił Juliusz Cezar „Kości zostały rzucone” łac, „Alea iacta est”, podjęte kroki nie mają charakteru nieodwracalnego. Wszystko płynie i zmienia się, więc należy mieć nadzieję, iż i do nas zawita wreszcie normalność. To jednak zależy od nas samych, bo „non possumus – dalej tak być nie może”.

