Okiem mieszkańca – dziwnych sytuacji ciąg dalszy.

      Możliwość komentowania Okiem mieszkańca – dziwnych sytuacji ciąg dalszy. została wyłączona

Jak dało się zauważyć  podczas zebrania wiejskiego Sołectwa Dąbrówka gm. Lelis w dniu 04.09.2026 r. pewnym osobom przeszkadzają niektóre wpisy na edabrowka.net,. Cóż to już ich historia. Każdy przecież może założyć i prowadzić stronę. Jako jej właściciel mam kręgosłup i nadal ona pozostanie niezależna służąca prawdzie i dobru.

Fundusz sołecki to pula pieniędzy z budżetu gminy, o której wydatkowaniu decydują sami mieszkańcy wsi, aby poprawić warunki swojego życia i zintegrować lokalną społeczność. Tyle teoria, jak jest w rzeczywistości? Bardzo różnie. Frekwencja na dąbrowskich zebraniach od lat spada. Trzeba postawić pytanie o realne powody takiej sytuacji. To raczej nie jest wina mieszkańców. Na ostatnim zebraniu było jedynie 12 dorosłych osób z wioski + Przewodniczący Rady Gminy w Lelisie.  Zasadniczo jest to ta sama grupa osób, ale już coraz mniejsza. Biorąc pod uwagę fakt, iż. Dąbrówka liczy ok. 400 mieszkańców, to czy taka obecność mieszkańców jest „sukcesem” sołtysa? Jeśli tak, to tylko „pogratulować” drogi do samoinicestwienia.

Przy zgłaszaniu przez moją osobę propozycji do funduszu sołeckiego, z ust sołtysa padają ironiczne  słowa: „moda na pisanie książek”. Wyjaśniam, iż wniosek dotyczył przeznaczenia funduszy na przygotowanie i wydanie publikacji książkowej z biogramami naszych przodków, by tym sposobem upamiętnić ich i oddać im hołd.. Początkowo Sołtys jest niby na „TAK”, nawet mówi, iż korzysta z materiałów zamieszczanych na stronie eDąbrówka. Co więcej wcześniej lajkuje ów pomysł na grupie FB „Sołectwo Dąbrówka”. Na zebraniu jednak szybko wobec wniosku stawia niezrozumiałe aluzje, oczekiwania i sugestie, oczekuje wersji roboczej publikacji. Dodaje, iż nie życzy sobie aby pisać o nim i jego rodzinie. Prywatnie tak, ale jest funkcjonariuszem publicznym i to nie jest już koncert życzeń. Cóż, zaczynają się tradycyjnie schody.. Ważne jest tu to, iż w przypadku innych propozycji przeznaczenia funduszu sołeckiego, Sołtys nie stawia takowych wymagań. Dlaczego? 

Widząc postawę Sołtysa i chcąc uniknąć sytuacji jaka miała przy pamiątkowej tablicy od Prezydenta RP, wycofałem zgłoszony wniosek i opuściłem zebranie. Dla nie wtajemniczonych dodam, iż kiedy rozpocząłem starania o umieszczenie tej tablicy w przestrzeni publicznej wioski,  ówczesny rady /obecnie też i sołtys/, był delikatnie mówiąc przeciwny mojej inicjatywie. Ale kiedy zebranie wiejskie zaakceptowało mój pomysł i przeznaczyło pieniądze na wykonanie repliki tej tablicy, wówczas sołtys poza moimi plecami odsunął mnie  od dalszych działań w tym temacie. Co ciekawe, podczas jej odsłonięcia stał w pierwszym szeregu do złożenia pod nią kwiatów. Można i tak.

W tej sytuacji zasadne jest pytanie po co brać udział w tak „dziwnie” prowadzonym zebraniu i celowo narażać się na słabe sytuacje? Osobiście nie mam zamiaru uczestniczyć w tych działaniach i być marionetką w ręku Sołtysa. Łączyć, nie dzielić. Dwulicowość nie przystoi. Skoro opuściłem zebranie to również nie uczestniczyłem w podejmowaniu decyzji  w podziale środków funduszu na rok 2027. Ciekawe, czy te fakty zostaną odnotowane w protokole zebrania?

Fundusz sołecki to społeczne pieniądze, które mają łączyć mieszkańców, w tym przypadku, nastąpił  po raz kolejny podział. Teoretycznie to wspólne pieniądze i wspólne ustalenie, praktycznie ci z poza pewnego kręgu są wykluczeni. Warto zwrócić uwagę, iż Sołtys wypowiadając się o tegorocznym funduszu sołeckim używa słów: „mam jeszcze„, a nie „mamy” lub „jest jeszcze„, nie „my” ale „ja„. Drobny, ale jakże wymowny szczegół świadczący, w czyim ręku jest i jak się traktuje się fundusz sołecki. Biorąc pod uwagę całokształt okoliczności odnosi się wrażenie, niby wspólny ale mój. Czy to słusznie? Nasze milczenie daje zielone światło na tego rodzaju postawy, działania i myślenie funkcjonariusza publicznego.

Kto na tym traci? My mieszkańcy. Chcemy tego?

 

Download PDF