W zbiorze prac Czesława Parzycha znajduje się opowiadanie „Duch lasu?”. Jest to jedno z wielu opowiadań, które często wielu z nas dane było usłyszeć od naszych dziadków lub rodziców. Różne opowiastki o dziwnych zdarzeniach, których dane było im doświadczyć, były przekazywane z ust do ust. Jedną z nich usłyszałem też niedawno od najstarszej mieszkanki Szkwy.
Autor opowiadania przywołuje niewytłumaczalne wydarzenie, którego doświadczył podczas zbierania grzybów na leśnym uroczysku, nazywanym przez mieszkańców Durlas Kulichą. Dziwne spotkanie ze staruszką niosącą pełen koszyk grzybów pozostawiła w pamięci autora niezatarte doznania. Pełen koszyk grzybów nie tylko staruszki uświadomił autorowi niezwykłość doznanej sytuacji. Na tym brzozowym miejscu znajdowała się Czarowna Góra, nazwa której zapewne wywodziła się z pewnych zdarzeń, które doświadczali przebywający tam niektórzy grzybiarze.
Warto w wolnej chwili sięgnąć do tegoż opowiadania zamieszczonego w książce „W pajęczynie życia”.

