Tadeusz Chludziński – współautor przewodnika po Puszczy Kurpiowskiej przytacza poniższą legendę o trujących właściwościach naszej Narwi. Ponoć w ten fakt uwierzył sam Jan Długosz.
„ Widać to na wężach, które do tratew przyczepione spokojnie długi czas się ukrywają , jak tylko zaś do Narwi się przybliżają, natychmiast z sykiem cofają się stroniąc od jej wód, jakoby zgubnych dla nich, i od statków żaglowych pierzchają, co nie tylko w obcych ludziach, ale i w miejscowych podziwienie sprawia”.

