W ramach tego cyklu prezentacji pragniemy przypominać osoby kurpiowskiej ziemi, które na trwale wpisują lub wpisały się w jej obraz. Poniżej prezentujemy osobę ks. Stanisława Tworkowskiego ukazaną pracą dr Wojciecha Muszyńskiego zamieszczoną w wydawnictwie IPN warszawa 2018 „Młodzież w walce o niepodległość i granice państwa polskiego 1914-1921”. Ks. Stanisław Tworkowski spędził w Dąbrówce cześć dzieciństwa i stąd wiodła jego ostatnia droga na cmentarz w Kadzidle. Tu mieszka jego rodzina.
Ks. Stanisław Tworkowski Urodził się 1 stycznia 1901 r. w Zalesiu w powiecie ostrołęckim jako najstarszy z jedenaściorga rodzeństwa. Żartując, mawiał o sobie niekiedy, że był pierwszym Polakiem urodzonym w XX w. Jego ojciec Ignacy Teofil był leśniczym, wywodził się ze zbiedniałej rodziny szlacheckiej pieczętującej się herbem Ossoria. Matka zaś – Anna z domu Kobus, pochodziła z wolnych chłopów kurpiowskich.
W 1913 r. Stanisław rozpoczął naukę w polskim progimnazjum w Ostrołęce. W marcu 1915 r., w czasie wojennej ewakuacji ludności zarządzonej przez Rosjan, został oddzielony od rodziny. Zagubiony wstąpił jako ochotnik sanitariusz do 32. Syberyjskiego Pułku Piechoty. Jednostka ta uczestniczyła w walkach w rodzinnych stronach Stanisława pod rodzinną Ostrołęką, osłaniając miasto przed niemieckim atakiem z Prus Wschodnich. Po kilku tygodniach pobytu na froncie został zdemobilizowany jako niepełnoletni i ewakuowany w głąb Rosji. Schronienie znalazł w Mohylowie, na odległych Kresach dawnej Rzeczypospolitej, gdzie mieszkał w internacie i uczęszczał do polskiego gimnazjum. W 1916 r. wstąpił do tworzącego się harcerstwa polskiego – chorągwi im. księcia Józefa Poniatowskiego w Mohylewie. W tym nielegalnym początkowo ruchu, a później, po rewolucji lutowej 1917 r., działającym już jawnie, Stanisław Tworkowski pełnił funkcję zastępowego. Harcerze, pełni patriotyzmu i wiary w odrodzenie Polski, przechodzili intensywne szkolenie wojskowe. Postępujący rozkład wewnętrzny ówczesnej Rosji, który przyspieszyła rewolucja bolszewicka i wybuch wojny domowej, sprawiał, że marzenia o odrodzonej Rzeczypospolitej z dnia na dzień zdawały się być coraz bliższe realizacji.
W od początku 1918 r. do Mohylowa docierały wieści o walkach I Korpusu Polskiego na nieodległej Ziemi Mińskiej z bolszewikami. Stanisław Tworkowski wraz z innymi harcerzami wsłuchiwał się w opowieści o polskich zwycięstwach w walkach o Mińsk Litewski, Rohaczów czy Bobrujsk. To właśnie w Bobrujsku, odbitym w lutym 1918 r. koncentrowały się siły polskie dowodzone przez gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. Biogramy 38 Jego siły oczyściły z bolszewików znaczny obszar polskich kresów nad Dnieprem i Berezyną, ustanawiając tam polską władzę. Do wyzwolonej enklawy zdążali zewsząd rozproszeni wojną Polacy, ochotnicy do wojska. Był wśród nich znalazł się druh Stanisław Tworkowski. Wraz z kolegami ruszył do Bobrujska, aby zamienić mundur harcerski na wojskowy i po kilku dniach stał się szeregowym w kompanii karabinów maszynowych 4. Pułku Strzelców. Z jednostką tą przeszedł szlak bojowy, walcząc z bolszewikami i wyzwalając Mohylów, a następnie broniąc miasta przez wypadami bolszewickimi. Żołnierze polscy przywracali porządek na zajmowanym przez siebie terenie, krwawo rozprawiając się z okrutnymi bandami chłopskimi, które niszczyły majątki ziemskie na kresach. Odznaką I Korpusu był krzyż, gdyż żołnierze Dowbora stawiali zawsze ten chrześcijański symbol nadziei na odebranych bolszewikom obszarach, jako znak zwycięstwa nad bezbożnictwem i anarchią. W chwilach wolnych od służby prowadził Stanisław wśród żołnierzy działalność oświatową: uczył czytać i pisać po polsku, wykładał polską historię. Za bojowe zasługi i żołnierską postawę został później przedstawiony do odznaczenia Legią Honorową i Mieczami Hallerowskimi. Doświadczenia rewolucji rosyjskiej, obrazy spustoszonych świątyń i ofiar mordów bolszewickiej Czeki na zawsze ukształtowały jego nieprzejednanie wrogi stosunek do komunizmu.
Po latach jeden z towarzyszy broni Stanisława Tworkowskiego – pisarz Ignacy Oksza Grabowski – wspominał ten okres następująco:
„Była to chwila osobliwa. Na wyspie otoczonej oceanem barbarzyńców z jednej strony, a z drugiej tamą żelaznych zastępów Hindenburga, garść niepodległego, niezawisłego w sobie polskiego wojska… Nikt nam nie rozkazywał. Mieliśmy Polskę wyzwoloną i dumną. Mieliśmy nad sobą tylko Boga, a przy sobie swojego dowódcę.”
W maju 1918 r. okazało się jednak, że Korpus, nie mając dość sił, aby prowadzić walkę na dwa fronty z bolszewikami i armią niemiecką, musiał skapitulować przed Niemcami. 23 tysiące rozbrojonych wojskowych z I Korpusu, wśród których znalazł się także siedemnastoletni Stanisław, zostało przewiezionych pociągami do centralnej Polski.
Powrócił do domu również młody szeregowy Tworkowski, z krzyżem dowborczyków na mundurze – znakiem, który miał mu towarzyszyć już do końca życia. Dopisało mu Biogramy 39 szczęście – odnalazł rodzinę, która powróciła z poniewierki w Rosji i podnosiła z ruin rodzinne gospodarstwo. We wrześniu 1918 r. rozpoczął naukę w Warszawie, w wieczorowym gimnazjum dla młodzieży wojskowej im. Kazimierza Kulwiecia przy placu Trzech Krzyży. Już wówczas czuł powołanie do stanu duchownego i był pewien, że chce poświęcić życie służbie Bogu. Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości we wrześniu 1919 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie.
Latem 1920 r. do stolicy Polski zaczął zbliżać się ten sam wróg, z którym Stanisław wcześniej walczył na Mohylewszczyźnie. W sierpniu 1920 r., gdy wielu zaczynało wątpić, czy nawałę bolszewicką uda się powstrzymać, alumn Tworkowski wraz z kolegami z seminarium ponownie przywdział mundur wojskowy. W czasie bitwy warszawskiej służył jako sanitariusz w oddziałach Armii Ochotniczej pod Radzyminem. Po zwycięstwie wrócił do przerwanej nauki. Okazał się wytrwały i dzięki wrodzonemu uporowi osiągnął wyznaczony cel. Święcenia kapłańskie otrzymał 23 maja 1926 r., kilkanaście dni po zamachu majowym.
Starcia w Warszawie ksiądz Tworkowski przeżył, obserwując z bliska tragedię żołnierzy zmuszonych do bratobójczych walk. Było jeszcze jedno traumatyczne doświadczenie w jego życiu. Stał się wówczas zdecydowanym przeciwnikiem Józefa Piłsudskiego i obozu sanacyjnego. Jako ksiądz był czynnym działaczem społecznym i politycznym. Był jednym z kapelanów Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Męskiej i Żeńskiej. Politycznie związał się z Narodową Demokracją, obozem programowo zwalczającym sanację. Uważał, że jego obowiązkiem jako kapłana i patrioty jest walka o wielką i katolicką Polskę, kraj nowoczesny, ale wierny Chrystusowi – a właśnie te ideały wypisali na swoich sztandarach narodowcy. Należał do Obozu Wielkiej Polski i Stronnictwa Narodowego. W latach 30. publikował na łamach „Warszawskiego Dziennika Narodowego” i „Myśli Narodowej”. Należał do skupiającego weteranów Stowarzyszenia Dowborczyków.
Przede wszystkim był jednak duszpasterzem i wychowawcą młodzieży. Od 1927 r. jako prefekt szkół ogólnokształcących państwowych i prywatnych wykładał religię w Mińsku Mazowieckim, Pruszkowie, Nowym Dworze, Radzyminie i Warszawie. Wpajanie młodzieży wartości narodowo-katolickich nie podobało się władzom. 20 czerwca 1934 r. w ramach fali represji przeciwko narodowcom został pozbawiony prawa nauczania religii w szkołach państwowych. Biurokraci z Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zarzucali mu „wywoływanie nienawiści wśród dzieci katolickich do dzieci wyznania mojżeszowego”. Od tej pory uczył religii tylko w szkołach prywatnych i samorządowych. Podjął się również działalności duszpasterskiej wśród więźniów w więzieniu na Pawiaku. Biogramy 40 Podczas walk we wrześniu 1939 r. ks. Tworkowski służył jako kapelan wojskowy, biorąc udział w obronie Warszawy. Pracował jako sanitariusz w Wojskowym Szpitalu Okręgowym przy ul. 6 Sierpnia. Za bohaterską postawę został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po kapitulacji stolicy trafił na krótko do niewoli. Jak wspominał, został wezwany wraz z innymi księżmi przez niemieckiego komendanta obozu, który stwierdził, że nie muszą być jeńcami i może ich zwolnić – warunkiem miało być słowo honoru, że nie będą udzielać się w działalności politycznej. Przysięgę złożył i do końca wojny stronił od polityki – brał jednak czynny udział w konspiracji niepodległościowej. „Dla nas walka o niepodległość to nie była żadna polityka, myśmy nie walczyli z jakimiś faszystami czy innymi hitlerowcami, myśmy walczyli z Niemcami jako odwiecznym wrogiem Polski” – tłumaczył.
Nieoczekiwanie złożona wówczas przysięga bardzo mu się przydała. W 1941 r. do ks. Tworkowskiego przyszło dwóch Niemców z zapytaniem, czy zgodzi się na reedycję swojej przedwojennej książki „Polska bez Żydów”. Praca ta, napisana i wydana w zupełnie innych realiach, omawiała trudne relacje polsko-żydowskie w Polsce przed wojną i stawiała tezę, że ludność żydowska powinna emigrować do własnej ojczyzny – do Palestyny. Ksiądz Tworkowski odmówił, zdając sobie sprawę z tego, że jego zgoda będzie oznaczała współudział w niemieckiej rasistowskiej propagandzie antysemickiej i Holokauście, z czym jako Polak i ksiądz nie chciał mieć nic wspólnego. Motywował to słowem honoru, że zachowa postawę apolityczną, które dał niemieckiemu oficerowi. Zaskoczeni Niemcy wyszli z mieszkania. Ksiądz Twardowski na wszelki wpadek zmienił adres.
W czasie okupacji niemieckiej działalność duszpasterską prowadził w parafii św. Floriana na Pradze. Był kapelanem VI Obwodu Armii Krajowej Warszawa-Praga, gdzie używał pseudonimu „Paweł”. Brał udział w tajnym nauczaniu, wykładając religię m.in. w tajnym liceum działającym jako Zakłady Naukowe Heleny Grabowskiej przy ul. Królewskiej 16. W czasie powstania warszawskiego był kapelanem Zgrupowania „Północ” i pracował w szpitalach na Powiślu i w Śródmieściu. Odznaczony Krzyżem Wojennym Virtuti Militari V klasy za „wyróżniające się męstwo w akcjach bojowych w okresie konspiracji, a szczególnie w okresie Powstania Warszawskiego” – jak napisano w uzasadnieniu. Był także odznaczony trzykrotnie Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.
Po wojnie pracował jako wikary w parafiach św. Jakuba i Matki Bożej Loretańskiej na warszawskiej Pradze. Okres powojenny był dla niego szczególnie trudny, kiedy patrzył bezsilnie na Ojczyznę zniewoloną przez Sowietów i ich komunistycznych kolaborantów, na postępującą degradację moralną oraz cywilizacyjną Narodu. W tym czasie wydawał Biogramy 41 pisemko dla młodzieży „Kółko Różańcowe”, które kolportował w szkołach, w których nauczał religii. Wśród jego uczniów w tym czasie był m.in. późniejszy premier Jan Olszewski. Jednak w 1949 r. został usunięty przez komunistów ze stanowiska prefekta szkół warszawskich. I tak mógł mówić o szczęściu, że nie został aresztowany.
Gdy w 1956 r. władze PRL wprowadziły ustawę o dopuszczalności przerywania ciąży, ks. Tworkowski rozpoczął swoją antyaborcyjną krucjatę. W 1957 r. bez zgody cenzury i pod pseudonimem „Tworzynowski” wydał nielegalnie, w nakładzie 500 egzemplarzy, powieść pt. Kainka. Książka, w której potępiał proceder aborcji, stała się pierwszą pozycją polskiej literatury „drugiego obiegu” po 1956 r. Służba Bezpieczeństwa szybko ustaliła, kto był jej autorem. Za przygotowanie tej publikacji ks. Tworkowski został aresztowany i spędził dwa miesiące w areszcie. Sprawa znalazła finał w sądzie: 11 stycznia 1960 r. ks. Tworkowski został skazany na 6 tygodni więzienia. Kainka została uznana przez władze za publikację szkodliwą dla interesów państwa. W opinii cenzora z Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk napisano:
„Powieść napisana jest dość sugestywnie i na niektóre środowiska naszego społeczeństwa może wywrzeć duży wpływ. Napisana z pozycji wojującego klerykalizmu. Aczkolwiek akcja powieści toczy się w okresie międzywojennym, wszystkie poruszane zagadnienia w chwili obecnej są dla Kościoła nad wyraz aktualne. Rozwinięte w tej książce problemy mają znaczenie nie tylko dla wojującego klerykalizmu, mają one oczywistą i aktualną wymowę polityczną, ostrzem wyraźnie skierowaną przeciwko naszym zasadom etycznym, moralnym i politycznym. I dlatego publikowanie i rozpowszechnianie tej książki jest z punktu widzenia interesów naszego państwa szkodliwe”.
Ksiądz Tworkowski stał się jednym z najbardziej znanych, obok Walentego Majdańskiego i paulina o. Krzysztofa Kotnisa, obrońców życia poczętego. Za swoją konsekwentną postawę był szykanowany przez Służbę Bezpieczeństwa i Urząd ds. Wyznań, m.in. wielokrotnie przesłuchiwany pod zarzutem występowania przeciwko porządkowi prawnemu Polski Ludowej, otrzymywał domiary podatkowe, mandaty karne, a do 1970 r. ciążył na nim zakaz obejmowania jakiegokolwiek probostwa. Od Biogramy 1959 r. mieszkał jako rezydent w parafii św. Jadwigi w Milanówku. W czasie jednej z wielu tzw. rozmów ostrzegawczych miał powiedzieć oficerowi SB: „Między panem a mną jest barykada nie do przebicia. Tylko jedno nas łączy: polska święta ziemia, bo i pana, i mnie w niej zakopią”.
Ostatecznie zakaz obejmowania stanowisk kościelnych został wobec ks. Tworkowskiego cofnięty i 1971 r. otrzymał on probostwo kościoła św. Jadwigi w Milanówku. Pracował tam do 1983 roku. Miał znaczący wpływ na duchową i intelektualną formację członków Straży Pokoleń – antyaborcyjnej organizacji powstałej w Warszawie w 1980 r. i skupiającej młodzież. W 1981 r. otrzymał tytuł kapelana honorowego Papieża Jana Pawła II. Gdy w 1983 r. przeszedł na emeryturę, Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie uznał jego wniosku i pozbawił ks. Tworkowskiego prawa do otrzymywania świadczeń.
Po roku 1989 r. nie wierzył w ostateczny upadek komunizmu: „Ten diabelski system nie upadł, ale się przepoczwarzył. Wczoraj mieliśmy sekretarzy, dziś są inni manipulanci: maklerzy i dziennikarze”. I dodawał:
„Nie umiem sobie wyobrazić Polski bez katolicyzmu. Nie umiem sobie wyobrazić
Polski bez Jezusa Chrystusa. Dziś społeczeństwu trudno jest to pojąć. Okrągły Stół obsiedli ludzie, którzy dziś za wszelką cenę chcą zepchnąć religię do kościoła. Zapominają, że Jezus jest Prawdą, Drogą i Życiem. Tylko z Nim można stać się w pełni człowiekiem, w pełni Polakiem”
Do końca życia mieszkał jako rezydent w domu rekolekcyjnym w Kaniach Helenowskich pod Warszawą. Zmarł 7 marca 1999 r. w klasztorze w Dąbrówce koło Kadzidła, został pochowany na cmentarzu w Kadzidle, na ukochanych przez niego rodzinnych Kurpiach.

