Nasi mieszkańcy

      Możliwość komentowania Nasi mieszkańcy została wyłączona

Zbliża się 6 m-cy jak odeszła do domu Ojca ś.p. Dorota Bacławska z Gąsk. Zmarła 11 lutego 2019 roku. Pamiętajmy też o niej w naszych modlitwach. Jej choroba poruszyła nas wszystkich. Niespotykany dotąd odzew społeczny na apel o pomoc dla naszej mieszkanki zasługuje na wielkie słowa uznania. Pomimo porażki z chorobą, zrodziło się dobro, którego nikt nam już nie zabierze.baclawska-pomoc-jpg_30_05_2018_13_54s[1]

Warto przy tej okazji wspomnieć kilka słów o osobach, bez których ten lokalny fenomen społeczny, nie mógłby zaistnieć. To cały szereg ludzi dobrej woli, ludzi gorących serc i otwartych na innych. Wolontariusze, rodzina, znajomi, nauczyciele wraz z uczniami, duchowieństwo, media, urzędnicy, samorządowcy i wielu innych ludzi, kto jak mógł i był w stanie niósł pomoc. Pomoc płynęła z kraju i z zagranicy. Nie sposób tu ich wymienić wszystkich, ale też, nie można przejść milcząco wobec osoby, która była zaczątkiem i  motorem tej akcji. Mowa tu o Pani Sylwii Kaczyńskiej – mieszkańce Gąsk. Prywatnie żonie Roberta i szczęśliwej matce dwójki dzieci: Lenki i Nikodema, a społecznie sołtys.

67681470_683727875476182_2572468248167579648_nW tej małej wiosce mieszka od 6 lat i z tym miejscem, na skraju naszej gminy, związała swój kolejny rozdział życia. Pochodzi z sąsiedniej miejscowości  Czarnia k. Kadzidła, gdzie jej mama, także aktywnie uczestniczy w życiu tamtejszej wspólnoty. Pani Sylwia zawsze chce być z rodziną i ludźmi, z którymi dane jej jest żyć. Swą osobą wniosła w lokalne życie społeczne świeży powiew, nowy impuls. Doskonale odczuliśmy to podczas całej akcji niesienia pomocy dla Pani Doroty Bacławskiej. To właśnie choroba Pani Doroty stała się przyczynkiem, który pozwolił ujawnić ogrom dobra drzemiącego w nas samych. Nikt z mieszkańców gminy, chyba nie pozostał wobec tych działań obojętny. Pomoc płynęła zewsząd i na różny sposób. Inspiratorką, kierownikiem i dobrych duchem całej tej akcji była, nie kto inny, jak tylko obecna Sołtys Gąsk – Pani Sylwia Kaczyńska.

Jak sama mówi: „Zawsze byłam wrażliwa na ból i cierpienie innych, a z Dorotą rozumiałyśmy się doskonale bez słów. Pamiętam naszą pierwszą rozmowę telefoniczną. Nie było tu miejsca na chwilę namysłu. Trzeba było działać i to natychmiast”.

Wszelkie działania w niesieniu tej pomocy zjednoczyły lokalną społeczność, na nowo wyzwoliły w nas wewnętrzną potrzebę niesienia pomocy, tym, którzy jej potrzebują. Pomimo przegranej walki z chorobą, czuliśmy dumę z dokonanego dzieła. Owe piękne obrazy trwały i trwają nadal. Po odejściu Pani Doroty, reszta darów przeznaczonych dla niej, została przekazana kolejnej potrzebującej osobie. Wkrótce też, po pożegnaniu śp. Doroty Bacławskiej, lokalna społeczność kolejny raz stanęła  na wysokości zadania, tym razem niosąc pomoc dla pogorzelców ze Szkwy.67548758_2457726160960101_7182567903244320768_n

Obecnie młoda Pani Sołtys Gąsk, dzielnie i ambitnie stara się wywiązać z przyjętych na siebie obowiązków sołeckich.  Kontynuuje dzieła swej poprzedniczki, ale też zaraża mieszkańców nowymi pomysłami. Jest dla mieszkańców w każdej sprawie. Umiejętnie angażuje w działalność społeczność wioski, wraz z innymi sołtysami i działaczami społecznymi owocnie włącza się w sprawy lokalne. W swym działaniu łączy przeszłość z teraźniejszością, a jednocześnie widzi jutro całej naszej gminnej rodziny i nie tylko.

O takich ludziach nie możemy milczeć, ale musimy mówić z dumą, że to nasi mieszkańcy.

Krzysztof Bulak


Foto:

  • ś.p. Dorota Bacławska z ukochanym synem
  • mama z dziećmi: Leną i Nikodemem, z archiwum rodzinnego Sylwi  Kaczyńskiej.
Download PDF