Wokół CK-BiS w Lelisie

      Możliwość komentowania Wokół CK-BiS w Lelisie została wyłączona

Niezrozumiała wydaje się być kolejna postawa kierownictwa naszej lokalnej samorządowej instytucji kultury, czyli Centrum Kultury Bibliotek i Sportu w Lelisie. Instytucja ta,  została powołana do określonych  działań kulturalnych, które w szczególności ujęte są w jej statucie /konstytucji/. Na działalność tego rodzaju placowki samorządowej łożymy przecież wszyscy i też winna ona służyć wszystkim. Paragraf 2 Statutu CK-BiS dosyć szeroko ujmuje jej zakres działalności. Dokument ten, winien być jak najpełniej realizowany w codziennej działalności tegoż centrum, a jego znajomość i praktyczna realizacja przez pracowników staje poza wszelką dyskusją.

Jednak, jak pokazuje życie, dokumenty jedno, a życie drugie. Po co zatem było je uchwalać? Kierownictwo tejże instytucji nie widzi potrzeby zajmowania się kulturowymi potrzebami zgłaszanymi przez niektórych mieszkańców gminy. Czyżby było ono samo dla siebie lub dla określonych środowisk? W jednej z odpowiedzi, udzielonej po monitach i dwóch miesiącach, można przeczytać m.in. stwierdzenie że zgłaszane wnioski realizowane są przez instytucje kultury w pobliskim mieście lub też uznaje się je za niszowe i pozostawia bez rozpatrywania. Może takie są teraz standardy?

Czy jest coś złego, aby zorganizować, tu u nas, spotkania autorskie z lokalnymi pisarzami, literatami? Mamy ich przecież kilku. To nasze dobro i duma. Owe spotkania można przecież oprzeć na bazie szkół, świetlic wiejskich itp. Wyjść bliżej ludzi, zwłaszcza do osób starszych, schorowanych itp. Wspieranie kulturowych działań miasta powiatowego też jest potrzebne, ale wpierw trzeba zadbać o własny dom. Udział w imprezach organizowanych przez miasto nie jest przecież tożsame z zorganizowaniem tego rodzaju spotkania u siebie.

Według CK-BiS nie warto uchronić od zapomnienia szczątki kultury naszych ojców w dziedzinie śpiewu pieśni nabożnych. To według CK-BiS działania niszowe i prośby w tym zakresie należy pozostawić bez dalszego biegu. Jeszcze obecni są wśród nas ci, którzy wykonują je w charakterystyczny dla lokalnego środowiska sposób. Być może wkrótce ich zabraknie i kolejna nasza kulturowa cząstka zaniknie bezpowrotnie. Zatem, czy organizacja spotkania, udokumentowanie i utrwalenie ich śpiewu, to kultura niszowa, nie zasługująca na uwagę CK-BiS? Kultura przodków to nasz skarb, którego nie wolno zakopać w ziemi.

W obu przypadkach koszt znikomy, a pożytek może być duży i nieoceniony. Wystarczy tylko trochę empatii, otwartości i zauważenia innych. To nic nie kosztuje.

Już pobieżna lektura Statutu CK-BiS, daje każdemu jasny przekaz, iż obie te kwestie niewątpliwie mieszczą się w ramach działalności tej instytucji. Zatem dlaczego tak się dzieje? Gdzie tu jest miejsce dla rozpoznawania i zaspokajanie potrzeb wszystkich mieszkańców?

Podsumowaniem tego głosu społecznego, moze być myśl zawarta w powszechnie znanej zasadzie, że o siebie najlepiej zadbamy sami.

 

Download PDF