W mediach społecznościowych coraz więcej osób, które dzierżą społeczny mandat zaufania, podsumowuje swój rok służby społecznej. Czynią to radni, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, starostowie. W poczuciu obowiązku i szacunku do wyborców mówią o swoich osiągnięciach, a
co niektórzy idą dalej i potrafią rzec kilka słów o napotykanych problemach, czy niedociągnięciach. Najistotniejszy jest tu fakt, iż czynią to, chociaż nikt im nie kazał, zobowiązywał lub prosił o to. Czynią to, bo tak uważają za słuszne, Postawy takie zasługują na uznanie i podkreślenie.
Należy mieć nadzieję, iż dobre wzorce przejmą wszyscy nasi samorządowcy. A jeśli otrzymają prośbę o przygotowanie takiego podsumowania, celem podania do publicznej wiadomości, będą ją należycie realizować, tak, jak oczekują tego mieszkańcy. To przecież nic nie kosztuje. Wystarczy odrobina dobrej woli, chęci, szacunku, zrozumienia i otwartości. Natomiast słowa: dziękuję, proszę, przepraszam, na stałe zagoszczą w kulturze wszystkich wykonujących tego rodzaju służbę społeczną.

