W miesięczniku dla młodszych dzieci noszącym tytuł „Poranek. Pismo dla dzieci” – R.III, nr 5, styczeń 1945 , Katowice, redagowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, odnajdujemy taki oto wierszyk zatytułowany „KURPIE”. Autor wiersza Z. Laubert tak pisze o ludziach Puszczy Myszynieckiej /pisownia oryginalna/:
Szumią resztki dawnej puszczy,
wielkiej puszczy Myszynieckiej
0 przeszłości dzielnych Kurpiów
i o sławie ich łowieckiej.
Szumią o tym, jak tych lasów
wciąż trzymali się uparcie,
jak od dawnych, dawnych czasów
pomnażali miodne barcie.
I jak puszcza — dobra matka
– Kurpiów — dzieci swe,
— żywiła, odziewała do ostatka,
aż ją ludzka zmogła siła…
Przetrzebione dzikie knieje,
Kurp się musiał chwycić pługa, —
dzisiaj orze więc i sieje,
tka! i miski z drzewa struga.
Dzisiaj Kurp się pługa ima,
a choć gleba tu uboga,
on się ziemi swojej trzyma
i za wszystko chwali Boga …
Topór zwalił stare drzewa,
padł od kuli zwierz zdradziecki;
— z. o dniach dawnych jeno śpiewa
stara puszcza Myszvniecka . . .