„jacyś”

      Możliwość komentowania „jacyś” została wyłączona

W wypowiedziach wielu lokalnych samorządowców pojawia się coraz częściej określenie bliżej nie określone, ale wskazujące na słowo „jacyś”: mieszkańcy, sołtysi, radni, rodzice. Owe tajemnicze słowo – wskazanie, budzi lęk, zaniepokojenie. „Jacyś’, to znaczy kto? Może należałoby wskazać konkretnie z imienia i nazwiska? Czyżby wirtualne osoby? W życiu publicznym nie wszędzie obowiązują przepisy RODO. Zło lubi tajemniczość, chowanie się za kogoś. Kto zatem wstydzi się swoich słów, postaw, żądań, oczekiwań, działań, propozycji, myśli czy pomysłów, zwłaszcza, że dotyczą one życia publicznego? Dlaczego tak się dzieje?

Przykładowo, czytając przypadkiem uzasadnienie do uchwały Rady Gminy w Lelisie w sprawie metody naliczania opłaty za śmieci i jej wysokości, samorzutnie nasuwa się wrażenie, że uchwała ta, to wyjście naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców. To tak chcieli mieszkańcy? Chcieli podwyżek opłat? Czy rzeczywiście samorządowcy jedynie spełnili prośbę swych wyborców. Tylko których mieszkańców? Fakt, pojedyncze osoby skorzystały na tym rozwiązaniu.

Który z sołtysów nie chciał prenumeraty „Gazety Sołeckiej”? Idąc tym torem, być może wkrótce okaże się, że to mieszkańcy chcą zmian w oświacie. Zmian, których poszukują ostatnio samorządowcy. Smaczku sprawie dodaje fakt, iż „jacyś” radni chcieli podwyżki diet dla siebie. Podwyżki uchwalono. Dobrze byłoby poinformować opinię publiczną, którzy to radni, z imienia i nazwiska?

Zaprawdę dziwne! Jak długo jeszcze będzie trwał ten stan rzeczy? Jak my spojrzymy w oczy swoim przodkom, dzieciom i sobie, zachowując postawę akceptującą wobec osób nie mówiących wprost, ale chowających się za wskazaniem „jacyś”.

Stać biernie, to nic innego jak akceptować to co się dzieje, a zwłaszcza skrycie.

 

wyszli im

Download PDF