Wspomnienia Henryka Dąbrowskiego przywołują także osobę ks. Józefa Łapińskiegio, który był proboszczem w Dąbrówce w latach 1945-1948. Do Dąbrówki przybył on wiosną 1945 roku. Przy okazji opisu budowy parafialnej stodoły autor wspomnień pisze o dobroci kapłana, o jego dobrym organizowaniu życia religijnego, społecznego i gospodarczego. Ksiądz już wówczas posiadał medialne okno na świat – radio:
„…Ksiądz proboszcz Łapiński był wysokiego wzrostu, o pociągłej czerwonej twarzy. Chodził w okularach. Mówił trochę przez nos, często go wycierając, chowając jak śnieg białą chusteczkę w rękaw sutanny…”

