Z lokalnego życia przełomu XIX i XX wieku

      Możliwość komentowania Z lokalnego życia przełomu XIX i XX wieku została wyłączona

Ostrołęka. Miasto nasze, liczące z górą sześć tysięcy mieszkańców, leżące na trakcie łomżyńsko-pultuskim, odległe od stacji kolei żelaznej o 5, od koszar, w których kwateruje cztery pułki wojska o 3 wiorsty, nie posiada ani jednej restauracji. W końcu ubiegłego roku zamknięto wszystkie tego rodzaju zakłady i teraz istnieją one tylko… na szyldach. Przed kilkoma miesiącami na otwarcie pierwszorzędnej restauracji otrzymał pozwolenie p. B., lecz korzystać z tego pozwolenia sam ani myśli, starania zaś jego o zbycie swych praw n. b. za grube pieniądze, spełzły na niczem. W miłem położeniu znajdują się podróżni, potrzebujący zabawić kilka dni w Ostrołęce. Dotąd nie mógł się u nas utrzymać żaden chrześciański sklepik. Miło mi więc zaznaczyć pocieszający fakt: przed pul rokiem p. L. chrześcjanin, człowiek młody i energiczny, założył sklep spożywczy. Interes widocznie idzie dobrze, gdyż pan I,… sklep swój powiększa. .Dowód, że do walki ekonomicznej brak nam tylko energicznych ludzi. Byłoby bardzo pożądanem, aby znalazł się choć jeden chrześcjanin, któryby zechciał zająć się u nas rzeźnictwem: znajduje się ono teraz wyłącznie w rękach żydowskich, na czem naturalnie cierpi ogół chrześcjański. W święta żydowskie naprzykład, mięsa wcale dostać nie można, w niedzielę zaś spożywamy mięso nie świeże, pozostałe z piątku lub czwartku.

Dzida


cyt. Echa Płockie i Łomżyńskie nr 8 z dnia 28,01.1899, pisownia orygiinalna

Download PDF