1859 – z powiatu ostrołęckiego

      Możliwość komentowania 1859 – z powiatu ostrołęckiego została wyłączona

„Jesteśmy wśród Kurpiów, znanych w historii naszej z mężnej obrony kraju od najścia Szwedów i innych narodów. Kiedy głos trąby wojennej wzywał do boju, Kurp niósł chętnie swe siły, męstwo i życie na ofiarę krajowi; dziś, gdy woła głos publiczny do pracy i moralności, Kurp znowu nie jest obojętnym na to wezwanie i niesie na ofiarę swe nałogowe zwyczaje, wyrzeka się w obliczu Boga pijaństwa i próżnowania, a rozpoczynając nową epokę odrodzenia się moralnego, dumnym jest, że jego przykład znalazł tysiące zwolenników, nie tylko w pobratymczych Kurpiach Nowogrodzkich i na Litwie przed niemeńskiej, ale nawet na Żmudzi i aż, nad Wołgą.

Wieś kościelna Kadzidło w powiecie Ostrołęckim położona, gdzie w roku 1857 odbyła się uroczysta misyja przez 00. Reformatów dokonywana, będąc miejscem takiego odrodzenia się moralnego ludów, zaszczytne stanowisko zajmie w historii kościelnej kraju naszego. Odtąd bowiem Kurp, pogardzając wszelkimi pokusami, trwa niezachwianie w swoim postanowieniu i przy wstrzemięźliwości, wciągając się coraz bardziej do pracy, dziwi się z zadowolnieniem rychłemu wzrostowi swego mienia. Nie tylko okolica i prowincja, ale cały kraj na tym odrodzeniu się ludu zyskał; bo z wzrastającym zamiłowaniem do pracy i poprawą bytu, ustają zbrodnie i występki przedtem często praktykowane , rzadsze są choroby epidemiczne i nagłe skony, należności tak rządowi jak i prywatnym osobom przypadające regularniej są wypłacane, a obok tego wszystkiego odradza się ze zdrowych i trzeźwych rodziców pokolenie zdrowe, silne i z bystrzejszym rozumem.

Kurp przy wstrzemięźliwości nie stracił na swój dawnej wesołości ducha, a tylko się pozbył owego strasznego szaleństwa, któremu się w pijaństwie oddawał. Obecnie jest pora godów małżeńskich i dla tego od świtu do nocy zewsząd dolatują odgłosy śpiewów’ i często gęsto widzieć można po drogach i manowcach podążające tabory na kilkunastu bryczkach do kościoła lub do domu jednego z przyczyńców wesela. Trzeba wiedzieć, że bryczki kurpiowskie są lekkie i dość zgrabne, tylko tak wąskie w siedzeniu, że dwie osoby z trudnością obok usadowić się mogą. A że na wesele odprawia się liczne zgromadzenie płci obiej i na jedną brykę siada po 8—10 osób, to dla przyzwoitości i moralności kobiety siadają z tyłu na pierwszym miejscu, a mężczyźni niżej, grzbietem, nie twarzą do kobiet odwróceni. Na ucztach, w miejsce dawnej wódki i krupników, Kurpie piją piwo i miód. To też, gdy od dawnego bartnictwa, jako szkodliwego lasom, przez rząd wstrzymani zostali, Kurpie wzięli się gorliwiój do pszczolnictwa domowego, a ta gorliwość z poprzestaniem używania za napój wódki, powiększa się tak, że prawie każdy gospodarz już zdobył się na własną pasiekę. W ogólności gospodarstwo wiejskie Kurpiów znaczny postęp czyni, lecz jeszcze prędzej wzniosłoby się gdyby nauka praktyczna w pomoc mu przyszła…” – cyt.  Antoni Połujański, Tygodnik Rolniczo-Przemysłowy, R.6, Nr 10 z/1859 roku

Download PDF