Czy urząd powinien odpowiadać się na pisma, wnioski, propozycje mieszkańców? Bez wahania każdy odpowie , że „TAK”, zwłaszcza kiedy jest to instytucja kultury. A jak jest? Życie pokazuje, że różnie. Prawo prawem, kultura kulturą, szacunek szacunkiem, a co niektórzy robią co chcą. Sami sobie sterem i okrętem.
Na początku kwietnia 2020 roku, skierowałem do naszego Centrum Kultury Bibliotek i Sportu w Lelisie dwie prośby – propozycje. Dotyczyły one grobu ks. Placyda Podgórskiego w Dąbrówce i kurpiowskiej tradycji dożynkowej. Niestety, do dziś dnia pozostają one bez odpowiedzi, czy jakiejkolwiek reakcji ich adresata. Teoretycznie można monitować, prosić, przypominać, ale jaki to ma sens? Doświadczenie pokazuje, że niewielki. Nic na siłę.
Kolejny przykład obojętności na inicjatywy mieszkańców. Nasuwa się pytanie, a może niektórzy są gorszym sortem i nie zasługują na zachowanie prawa, sprawiedliwości, kultury, szacunku itp.?. Trudno przyjąć, że nazwa i cel tej instytucji znajdują w tym przypadku swą realizację. Czy warto więc angażować się w życie społeczne gminy, jeśli nie jest się bezwzględnym i wiernym poddanym?

