Czy jeśli ktoś mówi prawdę można się obrażać? Zapewne wielu z nas powie „NIE”. Przyzwoitość jest wartością nieprzemijającą i zajmuje w demokracji poczesne miejsce. To podstawa wspólnoty. Przyzwoitości oczekujemy odruchowo, na podstawie doświadczenia, tradycji czy po prostu przyzwyczajenia. Jednak zdarza się, iż niektórzy z nas różnie interpretuje ową fundamentalną wartość. Czasem ich zachowanie nacechowane jest jednak złą wolą lub obłudą.
Dobrą okazją do obserwacji poszanowania przyzwoitości w życiu publicznym są wszelkiego rodzaju wybory. Niektórzy ubiegający się o mandat zaufania publicznego, co wybory zmieniają barwy. Zawsze tak, aby być z tymi co na fali. Często udaje im się. Głoszą szczytne hasła, dumnie uczestniczą w życiu społecznym i religijnym, a nie podają jednocześnie ręki innym lub też szukają sprawiedliwości w sądach. A wystarczy zwykła ludzka uczciwość. Raz startują określonej listy wyborczej, a za niedługi czas reklamują jej przeciwników. Aby ich było na wierzchu zrobią wiele: rozpuszczą plotki, których już nikt nigdy nie pozbiera lub też znajdą inny sposób by „dokopać” konkurencji. Krótka pamięć również nie jest im obca. Czy to przyzwoitość? Przykłady tego rodzaju postaw niestety wokół nas także się znajdą i podczas tej kampanii wyborczej. Cóż. Życie.

