„Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zwiodły inne metody, należy spróbować i tej” – tak mawiał Józef Piłsudski. Czy coś w tym jest? Zapewne tak. Tonący brzytwy się chwyta – mówi inne powiedzenie.Covid-19 zbiera żniwo w przeróżny sposób. Niektórzy traktują go jako panaceum na wszystko. Dobra wymówka i uzasadnienie, którą można próbować „sprzedać” społeczeństwu. Psychoza strachu robi swoje. Stajemy się wobec siebie coraz bardziej nieufni, obojętni, dalsi. Ale czy wszystkie co serwują nam media jest zgodne ze stanem faktycznym? Odpowiedź twierdząca chyba będzie błędem. Ten kto ma pieniądze ten rządzi, i my zwykli zjadacze chleba niewiele możemy z tym zrobić. Przynajmniej na razie. Przestrzegamy prawa i dobrze, ale czy ono w równym stopniu dotyczy wszystkich. Wydaje się, iż bogatemu wolno więcej, nawet w imię miłości ewangelicznej. Ale czy musimy biernie akceptować dziwne pomysły rządzących? Chyba nie. Warto więc zadbać o to, aby wokół nas było normalnie, czyli uczciwie, z szacunkiem i zgodnie z prawdą. Wydawać się może, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić, ale rzeczywistość jest inna. Wystarczy zatrzymać się w tym pędzie życiowym, spojrzeć na to wszystko z boku i dystansem. Nie akceptować zła i obłudy, którą próbują karmić nas co niektórzy. Może to czasem zaboleć, ale to tylko na chwilę. Czy my dzisiaj jako społeczeństwo i naród nie spoglądamy w przepaść? Nie róbmy ślepego kroku w przód, jak zachęcają nas do tego pewne grona. Krytyczne i analityczne myślenie zapewne da nam pozytywne efekty. Angażujmy się w to, co się dziej wokół nas, chociaż wydaje się to nam pozbawione sensu z uwagi na otaczający na wokół mur obłudy. Warto jednak pukać w niego w imię odpowiedzialności społecznej i narodowej..
W swoje ręce
Możliwość komentowania W swoje ręce została wyłączona

