Myśląc parafia

      Możliwość komentowania Myśląc parafia została wyłączona

Pochylając się nad parafialną rzeczywistością warto zwrócić nasze myśli ku osobie Proboszcza. W życiu parafialnym raczej nie są najważniejsze ważne duże akcje, ani inne fajerwerki duszpasterskie. Ale ważne jest, by Kapłan był przy człowieku, by umiał się przy nim zatrzymać. Czasami razem zapłakać, a czasami razem się pośmiać, czasami zwrócić uwagę, ale w ten sposób, by człowiek nie poczuł się poniżony

Pewna anegdota głosi: „Pojechał pewien zacny profesor na wiejską parafię. I mówi do tamtejszego proboszcza: co ty tutaj robisz? Masz jakieś wspólnoty? Usłyszał odpowiedź: nie. Prowadzisz remonty? Znów padła odpowiedź: nie. – No to co tutaj robisz? – dopytywał profesor. – Przecież jestem proboszczem – odpowiedział proboszcz?„

Patron Proboszczów – Święty Jan Maria Vianney całe życie oddał swoim parafianom i pielgrzymom. Chciał przede wszystkim, by każdy był zbawiony i uwierzył w dobroć i miłosierdzie Boga.

Dziś, także wielu proboszczów spala się, oddając życie, by trwać przy swoich parafianach na dobre i na złe. Często nie na pierwszych stronach gazet, ale gdzieś w małych, wiejskich parafiach. Trwają tam pełni oddani i dobroci serca.

Chyba najbardziej cenną cechą Proboszcza jest to, że jest on zwykły, swój, ludzki, że jest z swymi parafianami i na którego można liczyć. Jeśli tak jest, parafianie czują, iż nie są intruzami na plebani. Sami zbierają tacę, dbają o ład i porządek w świątyni, troszczą się o kwiaty, angażują się w liturgie itp. Nie czynią tego by podobała się to Proboszczowi, ale robią to dla Pana Boga.

Najczęściej myślimy, że Proboszcza najbardziej cieszą inwestycje w parafii, duża liczba osób podczas nabożeństw, akcje duszpasterskie etc.Fakt to wszystko jest ważne w życiu parafian, lecz największą radością kapłana jest raczej jednanie ludzi z Bogiem – poprzez posługę w konfesjonale.

Parafianie oczekują współpracy ze swoim Proboszczem i chcą być współodpowiedzialni za wspólnotę parafialną. Świeccy muszą mieć swoje „działki”, za które będą odpowiedzialni.

Wielkim dobrodziejstwem dla parafian jest to, jeśli ich Proboszcz zechce zostać z nimi na zawsze. Dobrodziejstwa tego doświadczyła i moja parafia, kiedy to moi przodkowie w 1888 roku mogli wypełnić wolę swego Proboszcza ks. Walentego Placyda Podgórskiego. Jak pragnął, tak spoczął na cmentarzu w Dąbrówce.

Download PDF