Wielki Piątek. Kultura ludowa wiąże z tym dniem wiąże się szereg wierzeń. Spójrzmy na pogodę i pisanki. Chłopi na wszystko musieli mieć wytłumaczenie, nic ich nie zaskakiwało. Łączyli wiarę z obserwacją natury np. w Wielki Piątek żaden z gospodarzy nie prowadził prac polowych. Wierzyli, iż radość za to w ten dzień przynoszą opady deszczu wróżące dobre zbiory, jedno z przysłów mówi: „Jeśli w Wielki Piątek deszcz kropi, radujcie się chłopi”.
Pisanki. W tym dniu wykonywano także pisanki – malowanie jajek. Na terenie Kurpi pisanki wykonywano w dwojaki sposób. Pierwszym z nich było tak zwane pisanie woskiem, drugim – pisanki skrobane. Jajka barwiono w sposób naturalny, wykorzystując do tego m.in. wywary z łupin cebuli, kory dębowej, ziaren i pędów żyta, owsa, pszenicy, bazi topoli, kory leszczyny, czy też mchu. Wykonywano dużo pisanek, robiono je dla własnych dzieci, dla chrześniaków, dziewczęta obdarowywały nimi swych narzeczonych.
Do tradycyjnych zwyczajów związanych z pisankami, właściwie ze skorupkami święconych pisanek, należą działania o charakterze magicznym. Skorupki jaj palono w piecu, jednakże w niektórych wsiach Kurpiowszczyzny tłuczono skorupki i rozsypywano w obejściu, zabezpieczając w ten sposób zagrodę przed szkodnikami. Skorupki z jajek rozsypywano także na polu, by były lepsze plony, bądź zachowywano je do dnia św. Zofii, dodając do nasion lnu, razem je następnie wysiewając, by zapewnić w ten sposób urodzaj.

