23.03.1919 roku

      Możliwość komentowania 23.03.1919 roku została wyłączona

Z Dąbrówki, wsi kościelnej w gminie Nasiadce, w powiecie ostrołęckim, piszą do nas: Jakkolwiek czasy są   niezwykle ciężkie i bieda doskwiera, jednakowoż nie tracimy ducha pod brzemieniem troski nie poddajemy się przygnębieniu. Świadczą o tem choćby powzięte temi czasy w parafji naszej dwie ważne uchwały: jedna w sprawie granic Polski, podana już w Gazecie Świątecznej, druga wymierzona przeciwko pijaństwu. Przytaczam tu ją w całości:

„My, parafianie, zgromadzeni w Dąbrówce  dnia 23-go marca 1919 r. na podziękowanie Panu Bogu za   uwolnienie Ojczyzny naszej z tak długiej niewoli, dla zachowania i spotęgowania zdrowia duchowego i cielesnego, jako też dostatku w naszej parafii, żeby stać się mogła godną cząstką odrodzonej w jak najkrótszym czasie Ojczyzny, postanawiamy, aby w naszej parafii nie sprzedawano napojów spirytusowych.

Prosimy przeto odpowiednie władze, aby na przyszłość nie wydawały pozwoleń na handel tymi napojami w naszej parafii, wydane już cofnęły i poleciły komu należy czuwać nad tym, żeby nikt nie odważył się przełamać naszego postanowienia. Księdza proboszcza swojego, jako z urzędu obowiązanego do, opiekowania się naszym życiem duchowym, upoważniamy do występowania wobec władz w sprawach trzeźwości naszej parafii.”

Wkrótce potem podobną uchwałę powzięli także gospodarze wsi Nasiadki w tejże parafii. Boją się parawanie tutejsi, żeby  z ukończeniem wojny nie wróciły przedwojenne karczmy, które im wiele szkody cielesnej i duchowej wyrządziły. Wprawdzie rozumniejsi i wtedy usiłowali zapobiegać złemu; we wsi Dąbrówce na  kilka lat przed, wojną zapadła była uchwała przeciw karczmom; ale wiadomo, jak to i rząd rosyjski szanował wolę ludności wiejskiej. Toteż w Dąbrówce wbrew uchwale były aż trzy karczmy. Mamy nadzieję, że i rząd polski będzie dbał o dobro nasze i poprze nasze dobre starania.

Uchwałę o karczmach złożyliśmy u inspektora  skarbowego w Ostrołęce, a drugą takąż zachowaliśmy pomiędzy księgami parafialnymi.

W tydzień po wiecu w sprawie granic Polski założyliśmy kółko rolnicze. Obecnie nędza u mas i głód, bo urodzaje mieliśmy bardzo liche ,a ludzi wielu powróciło z Rosji, tak, że przybyło nas o trzecią część. Niemcy zaś ogołocili okolicę z żywności. W sąsiednich powiatach jest dużo żywności, ale nam nie wolno tam kupować. Zresztą niewielu może tam jechać, bo z powodu braku żywności i żywina słaba. Cieszyliśmy się nadzieją, że choć na święta wielkanocne dostaniemy mąki pszennej, której nie kosztowaliśmy przez cały czas rządów niemieckich. Nadzieja zawiodła, a wielu z nas nie tylko placka, ale i czarnego chleba nie miało.

Gazeta Świąteczna : R. 39, 1919, no 25 (2003), 22 czerwiec 1919 rok

Download PDF