Anonimów tragikomedia

      Możliwość komentowania Anonimów tragikomedia została wyłączona

Potocznie mówi się: „syty głodnego nie zrozumie” i coś w tym jest. Moja osoba była przedmiotem kilku anonimów /w tym gróźb/, a nad jednym z nich także debatowali Radni Gminy Lelis. Czy ktoś pomyślał, jak czuje się taka osoba, nad którą przeprowadza się „sąd kapturowy”, debatuje się o niej bez niej? Niestety, wiele wskazuje na to, iż czyni się to celowo i z premedytacją. Dlaczego więc, skoro wpłynął anonim, nie zaproszono ani mnie, ani Pani Sołtys Szkwy, na przedmiotowe posiedzenia radnych? Jednak nie zapomniano publicznie debatować, poza plecami zainteresowanych. Jest w tym jakiś cel.

Znając już nieco dokładniej treść anonimu „Mieszkańców wsi Szkwa”. Nie będę polemizował z językiem i treścią tegoż „paszkwila”.  Sama pobieżna analiza i porównanie go z anonimami które otrzymałem, daje poważne poszlaki co do kręgu ich potencjalnych autorów, bądź autora. To nie przypadek.

Słuchając komentarzy samorządowców do anonimów, przewija się jedna myśl, ktoś komuś najwyraźniej przeszkadza. Skoro tak, to może zniszczymy go za pomocą anonimów. Anonim w miarę bezpieczny dla piszącego /nawet bardzo bezpieczny/, a można łatwo osiągnąć cel. Anonimowa próba sprzed roku wobec Pana Radnego, dla piszącego przeszła bez konsekwencji. Kilka miesięcy potem uczyniono to wobec mnie /obecnie trwa sprawa karna w tym zakresie/, a teraz w centrum uwagi anonimu stanęła Pani Sołtys Szkwy. To też przypadek? Aż trudno w to uwierzyć. W ciągu roku Wójt i Rada Gminy Lelis otrzymują trzy anonimy i publicznie debatują nad nimi. Czy to nie za wiele?

Można pokusić się o stwierdzenie, iż niektórzy samorządowcy z naszej gminy zachęcają do pisania anatomów. Zamiast zdecydowanie i jasno przeciąć ten zaklęty krąg. Przeciwnie, robią wiele, aby anonimy te przyniosły zamierzony efekt dla ich autorów.

Zwróćmy jeszcze uwagę na jeden fakt, iż ani Pani Sołtys ani  ja, nie otrzymaliśmy kopii tych anonimów od samorządu. Dziwne. Jak się zatem można bronić, dochodzić swoich praw, nie mając materiału źródłowego? Sąd żąda dokumentów, a ciężar dowodu spoczywa na wnioskującym. Błędne koło i bez szans. Terminy uciekają i sprawa siłą rzeczy nie wchodzi na wokandę. Można żądać udostępnienia tych anonimów, ale urząd uczyni jak chce i nic mu nie można zrobić.  Mi Urząd Gminy  Lelis odpowiedział, że to nie informacja publiczna. Nawet wezwanie z Sądu Rejonowego w Ostrołęce o dostarczenie tego dokumentu, nie podziałało na urząd w Lelisie. Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzieli stanowisko naszego samorządu? Zakładając, iż jeśli sprawa zakończy się pomyślnie dla mnie, to i tak terminy w innych kwestiach przepadną. Paradoks.

Jak zatem widać, teoretycznie wobec prawa wszyscy jesteśmy równi , ale tylko teoretycznie. Jednym można mniej, a innym wiele więcej lub nawet bardzo wiele. I to jest poszanowanie prawa i sprawiedliwości w katolickim kraju. Godzimy się więc na to i akceptujemy poczynania samorządowców?

Download PDF