Spójrzmy na poza – edukacyjną rolę wiejskiej szkoły. Szkoła na wsi stanowi zwykle jedyne i ostatnie ognisko życia kulturalnego i społecznego środowisk wiejskich. To właśnie tu i nigdzie indziej – mieszkańcy wiosek się spotykają przy okazji rozpoczynania i kończenia roku szkolnego, przedstawień szkolnych, Dni Babci i Dziadka, Dnia Matki, Dnia Dziecka, świąt oraz realizacji projektów edukacyjnych. o głównie na terenie szkół następują interakcje między rówieśnikami różnych pokoleń oraz spotkania pokoleń. To tu ludzie mogą spokojnie popatrzeć sobie w oczy, porozmawiać ze sobą, wymienić informacje. To tu często powstają jakieś wspólne inicjatywy albo okazje do nich.
Wiemy i odczuwamy, iż kontakty społeczne na wsi są znacznie ograniczone i fakt ten mocno wpływa na samopoczucie młodych ze wsi, poczucie wyobcowania, braku umiejętności prezentowania siebie, a nawet nawiązywania kontaktów, czy rozmowy. Nasze spotkania nie mogą ograniczać się zasadniczo do niedzielnej Mszy św. i chwil rozmów po niej. Chociaż i o to coraz trudniej, bowiem wiraż Kościoła w Polsce boli.
Szkoła to serce wsi. Inwestycja w edukację nie przynosi natychmiastowych efektów. Tu potrzebna jest cierpliwość i rozwaga. Zabiegi czysto ekonomiczne, w tym przerzucanie dzieci z wiejskich szkół do miejskich – nie przyniosą w tym zakresie pożądanych efektów edukacyjnych, a wręcz mogą nas za parę lat niemiło zaskoczyć. I społecznie i ekonomiczne także.

