W dziejach Kurpiów były okresy głodu i emigracji za chlebem.Ziemia kurpiowska nie była w stanie wyżywić swych dzieci. Pamiętam jeszcze czasy kiedy nasi mieszkańcy udawali się za tzw. Przasnysz, by nająć się do pracy. Historia lubi się powtarzać i powtarza się. Obecnie też emigrujemy za chlebem.
Gdzie na terenie gminy Lelis znajdują się tereny inwestycyjne? Jakie gmina stwarza zachęty dla inwestorów? Co jest planowane w tym kierunku? Te i inne pytania rodzą się, bo miejsc pracy na Kurpiach ubywa. Nikt tego nie mówi głośno, ale tak się dzieje i trwa cisza. Proces ten zapewne będzie przybierał na sile, A co władze samorządowe na to? To raczej zbyt mała troska o mieszkańców, kiedy liczy się jedynie na pieniądze z budżetu państwa. Kłania się perspektywiczne myślenie, widzenie i działanie. Nie wolno tylko brać…??? Trzeba także coś od siebie…???
Ktoś powie, że nie mamy warunków. A sąsiednie gminy jakoś to uczyniły np. gmina Kadzidło. Firma JBB ma się dobrze i daje pracę nie tylko w swej okolicy. Czekamy na odpowiedź….

