Tytułowe pytanie staje się jak najbardziej zasadne i woła o natychmiastową odpowiedź, której raczej nie będzie. Od dłuższego już czasu zgłębiamy ten temat i coraz realniej widać nazwijmy to „cichą zmowę milczenia w tym temacie”. Wszędzie gdzie zwróciliśmy się w zapytaniem-prośbą, oficjalną lub nie, są odpowiedzi wymijające. Oddolne działania społeczne są niszczone, dla przykładu piękne dzieło młodzieży z terenu gminy Kadzidło zostało zniszczone i nikt nie zajął się tym aktem profanacji tego miejsca pochówku naszych kurpiowskich braci.
Tu i ówdzie usłyszeliśmy lub dostaliśmy odpowiedź: dobrze że interesujecie się tym tematem, ale jednocześnie pojawia się pytanie z „ALE”. Zazwyczaj pada stwierdzenie: to nie w mojej kompetencji, to nie ja, to ktoś inny ma się tym zająć.Ale rodzi się pytanie „KTO”? Właściciel terenu, urząd gminy, kościoły, parafia, instytucje państwowe jak IPN, konserwator zabytków itp – nie wiadomo. I tego już nikt oficjalnie nie wie. Prawo jest tylko obowiązujące wobec nas zwykłych mieszkańców. Reszta pozostaje milczeniem.
W ostatnim piśmie IPN czytamy: „…sprawy dotyczące cmentarzy cywilnych znajdują się w kompetencji właściwego terytorialnie urzędu administracji samorządowej…”. Cmentarz położony jest na terenie wioski Długi Kąt, która należy do gminy Lelis. Niestety tam odpowiedzi brzmią, iż jest to teren prywatny. Gdzie tkwi prawda?
Skoro nikt praktycznie nie chce zająć się tym tematem to może należy postawić tezę, aby to miejsce najzwyczajniej w świecie zniszczyć i wymazać z naszej pamięci, kultury, wiary…..
Sytuacja wydaje się książkowym przykładem błędnego koła.Czy to jest powód do naszej kurpiowskiej dumy?

