„…zapewnieniu sprawiedliwego wynagradzania osób, które aktywnie angażują się w życie naszej gminy”

W ostatnim czasie w mediach społecznościowych można zauważyć pewnego rodzaju zwiększoną aktywność niektórych radnych gminy Lelis. To dobry znak dialogu społecznego i utrzymywania więzi z mieszkańcami. Doceniajmy to i wyzbądźmy się lęku przed nim. Samorządowcy, jak każdy z nas nie jest, tak i oni nie są alfą i omegą.

Niektórzy starają się dawać coś od siebie. Niektórzy jedynie podczepiają się pod innych. Stosują zasadę „kopiuj – wklej” lub „udostępnij”. Nic od siebie. Wiadomo to kosztuje, ale nas podatników też kosztują diety radnych, którzy już na starcie zadbali o swoje kieszenie. A gdzie w tym wszystkim dobro mieszkańców, czy służba społeczna? Uzasadniając wniosek o podwyżkę diet radnych zawarto takie m.in słowa: „…zapewnieniu sprawiedliwego wynagradzania osób, które aktywnie angażują się w życie naszej gminy„.

Pośród nas nie brak  mieszkańców, którzy od lat aktywnie angażują się w życie naszej wspólnoty gminnej i trudno im się doczekać chociaż „urzędowego słowa dziękuję”. Dlaczego? A tu proszę, są tacy, co z samego faktu wyboru dostają gratyfikacje. Ale są i tacy, którzy wnioskowali obniżenie swych diet, tylko to nie u nas, tak było ostatnio w Ostrołęce.

Pamiętajmy! Dieta radnego to nie wynagrodzenie za pracę, a sprawowanie mandatu radnego to służba społeczna dla dobra kreślonej jednostki samorządu terytorialnego.

Download PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *