„Za zasługi dziękujemy…”

Przyglądałem się jednej z pisemnych dyskusji w mediach społecznościowych, którą prowadzili mieszkańcy jednego z lokalnych sołectw. Nie wnikam tu w jej tok przebiegu, zasadność etc. Jednakże, moją uwagę zwróciły pewne ironiczne słowa: przytoczone w tytule. Wypowiada je anonimowa osoba, pomimo, iż jest to grupa sołecka gdzie z założenia wszyscy powinni się znać. Kto się za nią kryje nie wiadomo, lub wiadomo jedynie wtajemniczonym. Czy tak się godzi? Co na to Administrator grupy? Skoro bierzemy głos w dyskusji to podanie danych, po których można zidentyfikować osobę, nie powinno nikogo dziwić. A tak? Anonimowy rozmówca lekceważy drugą osobę, daje jej do zrozumienia że to co było jest nieważne. Ważne jest to co tu i teraz. Najważniejsi jesteśmy „my”. Co więcej wypowiedź anonimowej osoby otrzymuje „kciuka”. Pytanie: o co w tym wszystkim chodzi? Gdzie jest tu miejsce na szacunek, powagę, poszanowanie zasad współżycia społecznego itp. Każdy ma prawo zadać pytanie i uzyskać na nie jasną i czytelną odpowiedź. Może być ne błędne, ale kto z nas jest ideałem? Z tej dyskusji wynika chyba, że nie każdy jest godzien pytać, bo jesteśmy „my i wy”, „lepsi i gorsi”, „nasi i wasi”. Czy naprawdę jest społeczna akceptacja na tego rodzaju postawy? Hołdowanie powiedzeniu „Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść” (Friedricha Schillera 1782), nie jest chyba najwłaściwsze. Może się jednak mylę? Zapraszam do dyskusji.

Download PDF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *