Poniższy wpis odnajdujemy na koncie FB Pana dra hab. Romana Gawrycha:„2 STYCZNIA 1939 ROKU – w Drozdowie k/Łomży zmarł ROMAN DMOWSKI jeden z Ojców naszej niepodległości… „Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.” – Roman Dmowski”.
A tak brzmi jeden z komentarzy po jego udostępnieniu przez moją osobę:
„Każdemu Polakowi zalecam przeczytanie „Kościół Naród i Państwo” – książka cienka a jakże wiele mówi! I pomyśleć, iż Roman Dmowski przez większość życia niezbyt gorliwie praktykował naszą religię, faktycznie dopiero w ostatnich latach swego życia był bardzo pobożny, ale czytając jego piśmiennictwo, zwłaszcza te późniejsze, można by pomyśleć, iż pisał je jakiś święty Nie możemy też nie wiedzieć, iż Pan Roman (tak był zazwyczaj nazywany przez współpracowników) lubił się otaczać młodymi działaczami a jednym z nich był nie kto inny jak ks. Stanisław Tworkowski. Obaj oni wzajemnie darzyli się wielką przyjaźnią. Ks. Stanisław towarzyszył swemu zmarłemu Przyjacielowi w ostatniej drodze z Ostrołęki do warszawskiej archikatedry – gdzie wzniosłe kazanie wygłosił inny jego przyjaciel i współpracownik ks Nowakowski (jest na you tube łatwo dostępny film z pogrzebu) – a następnie do grobu na cmentarzu bródnowskim. Na wspomnianym filmie dostrzeżemy żałobników, których było ok 200 000 oraz ok 1000 sztandarów, a wśród nich osoby w strojach kurpiowskich. Na koniec dodam, że również jego współpracownikami i ideowymi towarzyszami byli p.p. Adam Chętnik oraz dr Józef Psarski” – Paweł Niedbała z Dąbrówki
———————————————————————-
Foro: grób Romana Dmowskiego na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie

