Jakże cenne i głębokie są myśii ks. Stanisława Tworkowskiego zawarte na łamach periodyku „Myśl Rekolekcyjna – kwartalnik dla kapłanów” ,R.2 1938 nr. 1, a skierowane w styczniu 1938 roku do ówczesnej warszawskiej młodzieży. Na str. 56 czytamy:
„…Do najpiękniejszych wspomnień mego życia zaliczam służbę wojskową, którą pełniłem jako młody chłopiec w I Polskim Korpusie, w tej pierwszej niepodległej nikomu Armii Polskiej.
Jakież niewypowiedziane uczucia radości i dumy ogarniały nasze serca, gdy po tylu latach niewoli narodowej pozwoliła nam Opatrzność Boża przysięgać na wierną służbę Ojczyźnie z bronią w ręku na lądzie, morzu i w powietrzu.
Jesteście młodzieżą urodzoną i wychowaną w Polsce niepodległej. Niepodległość to dla was zwykły dar Boży, taki sam, jak wiele innych.
My, starsze pokolenie, patrzymy inaczej na niepodległość Polski, ponieważ zaznaliśmy tragedii niewoli, a później największego szczęścia, jakie serce nasze przeżyć mogło, szczęścia zmartwychwstania narodowego, w którym rola odwalenia kamienia z grobu Polski i nam przypadła w udziale.
Żołnierz I Polskiego Korpusu, walczący o niepodległość, stał się spadkobiercą tradycji Polski — “przedmurza chrześcijaństwa”. Przeciwstawił się bohatersko wielokroć silniejszym zastępom współczesnego antychrysta, który owładnął nieszczęsną Rosją i szedł na zachód Europy, aby w morzu krwi wyniszczyć cały dorobek naszej kultury i cywilizacji rzymsko-katolickie…”

Na stronach 58-59 czytamy także



