Trwające badania dziejów Dąbrówki i okolic skłaniają do wielu wniosków. Jednym z nich jest to, iż Kurpie religię uważali jako jeden z priorytetów swego życia. Panująca bieda nie mogła stać się dla nich czynnikiem, który zahamowałby ich starania o własną świątynię i kapłana. Ponosili wielkie ciężary, aby sprostać wymogom, które wiązały się z pobudowaniem i wyposażeniem dwóch kaplic a potem świątyni. Własnymi środkami utrzymywali kapłana. O jego zamieszkiwanie przy kaplicy i świątyni starali się różnymi sposobami. Czasem wręcz graniczyło to z tzw. cudem, ale dopięli swego. Czynili wiele starań i zabiegów, aby w tym zakątku Puszczy Kurpiowskiej Matka Jezusa Chrystusa miała godne miejsce. Czuli się w obowiązku dać to co mieli najlepsze dla Boga. Fakt objawień Maryjnych dopingował ich do tego po wielokroć.
W obliczu tak wielkiej postawy naszych przodków, braknie słów na zdarzające się obecnie postawy niektórych osób i instytucji. Prywata, zakłamanie, fałsz i obłuda to postawy które winny być obce chrześcijaństwu. Angielskie wyjścia niektórych osób sprawujących publiczne funkcje mówią same za siebie. Wykorzystywanie religii do sobie znanych tylko celów przez wybrańców narodu, jest najdelikatniej mówiąc SŁABE!!! Niestety, jest jak jest. Tym bardziej chylę czoła wobec swych przodków.
Krzysztof Bulak

