„Polega ona na tym, że miał oczy otwarte na ludzkie potrzeby i cierpienie, i starał się pomagać wszystkim, jak tylko mógł. Zapraszał do tej pracy także innych. W człowieku potrzebującym pomocy widział Pana Jezusa. Nie szukał swojej wygody, ale dawał swój czas innym. A czynił to z uśmiechem i poczuciem humoru” – o. Grzegorz Maria Bartosik franciszkanin z Niepokalanowa
Foto: pomnik Brata Zenona w Czarni

