Bursztyn – to część naszej kultury. Pomimo, iż był on u nas powszechny, to był także ceniony. Każda Kurpianka odświętnie ubrana musiała mieć na sobie trzy bursztynowe naszyjniki nawleczone na czerwone lub żółte nici. Pierwszy sznur, który okalał ciasno szyję nazywał się „manele”. Składał się z paciorków nie większych niż ziarnka grochu, a drugi z odpowiednio większych bursztynowych kulek lub kawałków bursztynu mających ostre krawędzie. Trzeci – najdłuższy – wyrabiano z korali nazywanych „kartoflakami”. Na jego brzegach znajdowały się małe korale. Im było bliżej środka naszyjnika, tym paciorki były większe. Największe musiały zawierać wścibki. Podobno tylko taki bursztynowy naszyjnik mógł przynosić kobiecie szczęście i rzucać miłosny czar na mężczyzn.
Kurpiowskie korale
Możliwość komentowania Kurpiowskie korale została wyłączona

