Inni mają orszaki Trzech Króli, a my dziś, pomimo mrozu mieliśmy kolejne wspólne kolędowanie. Ponownie grupa mieszkańców spotkała się w stajence parafialnej, by razem wspólnie zaśpiewać piękne polskie kolędy. Ich głębia docierała do wszystkich śpiewających, uzupełniały ją panująca wokół ciemność i blask latarek. Tym razem, za sprawą dźwięków gitary, było nam jeszcze piękniej kolędować. Poczucia radości i wspólnoty nie da się niczym zastąpić. To raduję i buduje.

