Wczoraj i dziś trwają w naszej parafii Wielkopostne Rekolekcje. Mówiąc inaczej, trwa szczególny czas na zatrzymanie się na chwilę, wyciszenia i zamyślenia. To czas wyjścia na pustynię, bo tam można spotkać Najwyższego, usłyszeć siebie, powrócić do źródeł.
Ktoś kiedyś napisał: „Trudniej jest dzień dobrze przeżyć, niż napisać księgę…”. Coś w tym jest. Czasem w ciągu kilku godzin rekolekcji nie da się uporządkować całego wewnętrznego rozgardiaszu, ale warto zacząć od czegoś. Może tym razem uda się zobaczyć, że jest inny świat, inni ludzie, inna rzeczywistość? Pomimo wielu trudności, obaw, zniechęcenia, czasem braku przykładu, bólu i goryczy, warto wybrać się na wielkopostne ćwiczenia duchowe, by za Julianem Tuwimem zawołać:

