„Na północ od Ostrołęki, w odległości 15 kilometrów w linii prostej, prawie nad samą Szkwą, prawym dopływem Narwi leży wieś o nazwie Dąbrówka. Różne są legendy i opowiadania na temat tej nazwy. Jedni mówią, że od imienia czeskiej księżniczki Dobrawy, zwanej również Dąbrówką, żony króla polskiego Mieszka I, drudzy że od lasów dębowych zwanych dąbrowami itp.
O tej wsi napisana jest cienka książka przez Adama Chętnika, wielkiego znawcy kurpiowszczyzny, założyciela skansenu w Nowogrodzie. Rzeczą charakterystyczną tej wsi jest to, że ciągnie się ciągnie się kilometrami w linii prostej, a zagrody stoją tylko po jednej stronie, od północy. Wyjątek stanowi środek, gdzie po drugiej stronie stoi kościół, plebania i kilka chałup w tym organistówka, w której przyszedłem na świat, na kilka lat przed wojną, w rodzinie organistego …” – tak brzmią pierwsze zdania wspomnień Henryka Dąbrowskiego, napisane maszynopisem w 1997 roku. Autor na kartach wspomnień przytacza wiele cennych i ciekawych obrazów mieszkańców Dąbrówki z okresu tuż, w czasie i po II wojnie światowej. Zachęcamy do ich lektury.

