Dlaczego tak mówimy?

      Możliwość komentowania Dlaczego tak mówimy? została wyłączona

Wiele przysłów powstało kiedyś w związku z jakimś niezwykłym wydarzeniem bądź codziennymi czy niecodziennymi zjawiskami dawnego życia. Wiele wynika z ludowych wierzeń, bajek lub starego obyczaju. Przysłów tych używamy do dziś. Często jednak nie potrafimy wyjaśnić ich genezy, ani szczegółowego znaczenia używanych zwrotów. Dla przykładu:

  • Przyjść jak po ogień – w znaczeniu przyjść śpiesząc się, na bardzo krótko. Powiedzenie to notowane jest w 1618 roku przez S. Rysińskiego w „Proverbiach”. Sięga ono czasów, gdy zapałki nie były jeszcze w użyciu, a ogień przechowywano w piecach. Zdarzało się często, iż w nocy ogień wygasł, więc trzeba go było rankiem pożyczyć od sąsiadów i z tlącym żarem biec szybko do własnego domowego paleniska.
  • Bajońskie sumy – układem w Baynome w 1808 roku Napoleon narzucił Księstwu Warszawskiemu milionowe płatności. Z czasem stały się one synonimem ogromnych bogactw.
  • Pragnie jak kania dżdżu – wywodzi się ono z ludowego wierzenia, iż drapieżny ptak kania za karę, że zmąciła wodę w studni Matki Boskiej, odtąd pić może tylko wodę deszczową.
  • Uczył Marcin Marcina – dosłownie „Uczył Marcin Marcina, a sam głupi jak świnia”. Wiąże się ono z konkretnym faktem historycznym XVI wieku, czyli uczoną dysputą dwóch reformatorów, którzy nie zdołali się nawzajem przekonać. Byli to Marcin Luter i Alzatczyk Marcin Bocerus.
Download PDF