Znamy swoje wczoraj, ale co jutro? To jedna z wielu naszych niewiadomych. Wszyscy znamy powiedzenie-życzenie „aby każdy następny dzień, był lepszy od poprzedniego”. I oby tak było. Ale uwarunkowane jest to wieloma różnymi czynnikami, nie zawsze zależnymi od nas. Są natomiast kwestie, na które możemy i powinniśmy wpływać. Jedną z nich są nasi następcy – młode pokolenie.
Jan Paweł II w Liście do młodych całego świata pisał: „W Was jest nadzieja, ponieważ Wy należycie do przyszłości, a zarazem przyszłość do Was należy. Nadzieja zaś jest zawsze związana z przyszłością, jest oczekiwaniem dóbr przyszłych”.
Młodzi – to nasza nadzieja. Trzeba do nich docierać, uszanować, wydobywać z nich to co najlepsze. Trzeba też wymagać, ale muszą oni mieć przestrzeń do działania i szukania swego miejsca życiu. Każde pokolenie jest inne i ma swoje prawa i powinności wobec siebie, rodziny, wioski, miasta, kraju, ojczyzny czy kościoła. Owa nasz nadzieja, winna mieć swoje miejsce w kraju, a nie szukać go na obczyźnie. Czy je znajdzie w Ojczyźnie swych ojców? Czy nie zawiodą naszych oczekiwań? To też zależy od nas…

