Często nasuwa nam się pytanie dlaczego tak się dzieje, czyli ci, którzy mają jakąkolwiek władzę często nie liczą się innymi? Ostatnie podwyżki uposażeń dla osób sprawujących najważniejsze funkcje w państwie odbijają się krytycznym echem. Tyle i tylko tyle. Wy mówcie co chcecie, zaciskajcie pasa, a my robimy swoje, czyli dobrze dla siebie. Schodząc nieco w dół widzimy podobne sytuacje. Bezkarni urzędnicy, samorządowcy, osoby zaufania publicznego itp, a zwykły uczciwie pracujący, płacący podatki, przysłowiowy Kowalski zawsze odpowiada za swoje czyny i ma wiatr w oczy. Ryba psuje się od głowy, ale jak jeszcze długo, będzie trwał ten stan rzeczy? Po co więc nasi ojcowie ginęli na wojnie, w łagrach, strajkowali itd? Zatrzymajmy ten obłęd i powróćmy do źródeł dobra. Słowa przekujmy na czyn.
I co nam zrobicie? Nic, albo bardzo niewiele.
Możliwość komentowania I co nam zrobicie? Nic, albo bardzo niewiele. została wyłączona

