Zmiany wpisane są w naturę człowieka i środowiska. Ten ciągle trwający proces dotyka każdej sfery naszego życia. Wszystko płynie – zmienia się. Jedne rzeczy giną – odchodzą, a w ich miejsce powstają nowe, bądź pozostaje pustka. Czasem idzie to w dobrym kierunku, a czasem w przeciwnym.
Na przestrzeni kilkudziesięciu lat wizualny obraz naszych okolic zmienił się istotnie. Dotyczy to i wioski Dąbrówka. W miejsce kurpiowskich piaszczystych dróg powstały drogi żwirowe, a następnie asfaltowe. Znikły wielkie „góry piasku” koło kościoła, by na ich miejscu mogły powstać drogi, parking i domy. Piękne murowane domy mieszkalne zastąpiły drewniane chałupy puszczańskie. Jednak zalety budownictwa drewnianego doceniane są i obecnie. Drewno pozostało nadal cenionym budulcem, wręcz jest ono materiałem ekskluzywnym.
Z kilkudziesięciu gospodarzy w wiosce pozostała jedynie niewielka grupa osób utrzymująca się z pracy na roli. Większość mieszkańców szuka swego utrzymania pracując w usługach, urzędach, zakładach przemysłowych, czy też wyjeżdżając do pracy za granice. Uprawa rolna skupiona jest głównie na produkcji mleka. Dawniej były to: chów trzody chlewnej, drobiu, bydła, owiec. Siano dużo zboża, sadzono ziemniaki, uprawiano tytoń itp. Z krajobrazu znikły prawie pola uprawne a zastąpiły je łąki i pastwiska. Coraz więcej sieje się kukurydzy na pasze.
Las był kiedyś domem ludzi i ich żywicielką. Potrzebował dużej ilości rąk do pracy i to ciężkiej. Ludzi wyparły w dużej mierze maszyny. Obecnie pozostał jeszcze zbiór runa leśnego: ziół, grzybów i jagód. Gospodarkę leśną jeszcze bardziej uszczelniło państwo.
Relacje społeczne także ulegają przeobrażeniom. Wiejskie sąsiedzkie spotkania, zabawy, zastąpił wirtualny świat: telewizja, internet. Zanikły prawie wspólne prace wioskowe. Pozostałością ich są jeszcze sprzątanie cmentarza, czy terenu wokół kościoła na uroczystości religijne. Szkoła, remiza OSP nie spełniają już tych samych ról społeczno-kulturalnych co dawniej. Skupiają się one zasadniczo na swych podstawowych zadaniach: nauka dzieci i ochrona przeciwpożarowa. Kontakty międzyludzkie rozluźniają się. Stajemy się coraz bardziej sobie dalsi. Parafia pozostała jedyną ostoją scalająca lokalną społeczność.
Z terenu wioski znikł urząd pocztowy /pozostała agencja pocztowa/, Kasa Stefczyka, stacja meteorologiczna, opieka stomatologiczna, punkt apteczny, filia bazy materiałowej Gminnej Spółdzielni, Klub Rolnika, kiosk Ruch, filia SKR Lelis, kuźnia, olejarnia, gajówka, zlewnia mleka, mieszkania dla nauczycieli. Pozostał jedynie jeden sklep spożywczy. Dawne ruchy społeczno-polityczne wymagają większej reaktywacji i działalności. Zanika transport publiczny, który wypierają wszechobecne samochody. Nie bez znaczenia jest fakt powstania Sanktuarium Maryjnego, czy wybudowania sieci wodociągowej oraz skweru wraz z parkingiem przy cmentarzu. Nastąpiła termomodernizacja remizy OSP, bez jej rozbudowy. 80 – cio letnia szkoła doczekała się nowej części remontu.
To jedynie niektóre aspekty dokonujących się u nas zmian.

